28.10.2021 Zdrowotne
Ten artykuł przeczytasz w 11 minut.

Zacząłeś studia i zastanawiasz się, czy masz ubezpieczenie zdrowotne NFZ? Sprawa nie zawsze oczywista. W naszym poradniku wyjaśniamy, kto cię zgłasza do ubezpieczenia NFZ. A także podpowiadamy, jak wybrać ubezpieczenie zdrowotne studenta prywatnie.

 Zgodnie z przepisami prawa studenci są objęci bezpłatną opieką medyczną w ramach NFZ pod warunkiem, że mają do tego tytuł. Innymi słowy, chodzi o to, byś został zgłoszony do systemu powszechnej opieki medycznej przez jednego z rodziców czy opiekuna prawnego lub przez uczelnię. Co więcej, wszyscy studenci korzystają z NFZ na tych samych zasadach niezależnie od trybu studiowania. Ubezpieczenie zdrowotne studenta zaocznego niczym się więc nie różni od tego, jakie ma prawa student dzienny. Tyle w skrócie, teraz przejdziemy do szczegółów.

Ubezpieczenie zdrowotne studenta – kto i kiedy cię zgłasza?

Przy ubezpieczeniu zdrowotnym studenta w ramach NFZ ważny jest twój wiek. Procedury zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego różnią się bowiem dla żaków przed 26. rokiem życia i po jego ukończeniu. Do 26. roku życia za zgłoszeniem studenta do ubezpieczenia NFZ stoją najczęściej rodzicie lub opiekunowie prawni. Chyba że sami nie mają tytułu do korzystania z powszechnej opieki zdrowotnej lub nie żyją. Wtedy obowiązek zgłoszenia cię do NFZ przejmuje uczelnia, która musi jednak o tym wiedzieć. To ty musisz zgłosić w dziekanacie swojej placówki akademickiej, że powinna dopełnić formalności w tym zakresie. Ze świadczeń publicznej służby zdrowia możesz korzystać w czasie studiów oraz 4 miesiące po ich zakończeniu.

NFZ przypomina studentom zgłoszonym do ubezpieczenia zdrowotnego przez rodziców, że podjęcie przez nich pracy w okresie studiów lub wakacji oznacza: automatyczną utratę statusu uprawnionego członka rodziny i wyrejestrowanie z ubezpieczenia rodzica. Aby znowu skorzystać z bezpłatnego leczenia, student musi ponownie zostać zgłoszony do ubezpieczenia.

A jak wygląda ubezpieczenie zdrowotne studenta po 26. roku życia? Rodzice czy opiekunowie prawni nie mogą cię już „dopisać” do swojego ubezpieczenia NFZ. Zapewnia je … uczelnia. W tym przypadku także musisz złożyć odpowiedni wniosek w dziekanacie swojej uczelni. Zgłoszenie może też zrobić za ciebie pracujący współmałżonek, jeśli oczywiście jesteś w związku małżeńskim. Twój wiek nie będzie miał w tym przypadku znaczenia. Ponadto z darmowej opieki zdrowotnej po 26. roku życia mogą korzystać studenci, którzy prowadzą działalność gospodarczą, są zatrudnieni na umowę o pracę albo mają prawo do renty lub emerytury.

Informacje o tym czy jesteś objęty ubezpieczeniem zdrowotnym możesz sprawdzić w Internetowym Koncie Pacjenta. Do logowania na konto potrzebujesz profilu zaufanego lub e-dowodu.

Możesz wybrać lekarza POZ

Jeśli nie masz lekarza tzw. pierwszego kontaktu w miejscu, gdzie studiujesz, bo na przykład przeprowadziłeś się do innego miasta, złóż deklarację wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Druczek możesz pobrać ze strony NFZ lub wziąć z przychodni. Zgłoszenie możesz załatwić online przez Internetowe Konto Pacjenta. Podobnie postępujesz przy wyborze pielęgniarki środowiskowej oraz położnej (to dla studentek). Manewr zmiany lekarza POZ, pielęgniarki POZ i położnej POZ możesz zrobić maksymalnie 2 razy w roku. Przy kolejnej zmianie konieczna będzie opłata na konto NFZ w wysokości 80 złotych.

Ubezpieczenie zdrowotne dla studenta w NFZ – czy to ci wystarczy?

Powszechna opieka medyczna, którą gwarantuje NFZ dla studenta niczym nie różni się od świadczeń, które przypadają dorosłej osobie. Czyli jako student masz prawo do wizyt lekarskich, zarówno u internistów, jak i lekarzy różnych specjalności. Przysługuje ci dostęp do bezpłatnych badań, usług ambulatoryjnych, rehabilitacji oraz leczenia szpitalnego.

Słowem full pakiet, który wygląda świetnie, ale w praktyce nie jest już tak różowo. Powszechnym problemem publicznej służby zdrowia jest bowiem ograniczony dostęp do usług i kolejki. Średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty wynosi 100 dni! Nie masz też co liczyć na łatwy dostęp do specjalistycznych czy bardziej skomplikowanych procedur. Wyjściem są wizyty prywatne lub odpowiednio dobrana prywatna polisa zdrowotna.

Kiedy wygasa ubezpieczenie zdrowotne studenta?

Naturalnym się wydaje, że prawo do powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego studenta w wygaśnie, gdy ten ukończy 26 lat. I tak i nie. Jeśli nie jesteś wtedy już studentem, to tak się stanie. Jeśli jednak kontynuujesz naukę na uczelni wyższej, twoja placówka powinna cię zgłosić do NFZ na twój wniosek (o czym pisaliśmy wyżej).

Ponadto jest jeszcze kilka sytuacji, gdy ubezpieczenie zdrowotne ci wygaśnie. O dwóch pierwszych już poniekąd wspomnieliśmy, czyli o przypadku, gdy zrezygnujesz ze studiów między 18. a 26. rokiem życia lub gdy uczelnia skreśli cię z listy studentów. Także ukończenie studiów powoduje wygaśniecie ubezpieczenia zdrowotnego studenta po 4 miesiącach od zdobycia dyplomu.

Datą ukończenia studiów jest dzień złożenia egzaminu dyplomowego. Wyjątkiem są trzy kierunki. W przypadku studentów kierunków lekarskich i weterynaryjnych data ukończenia studiów jest złożenie ostatniego obowiązkowego egzaminu. Natomiast w przypadku studentów farmacji za datę końca studiowania uznaje się dzień zaliczenia ostatniej, wymaganej planem studiów praktyki.

Z ubezpieczeniem na NFZ pożegnasz się także wtedy, gdy osoba, która cię zgłosiła do systemu sama utarci tytuł do powszechnej opieki medycznej. Tutaj jednak masz proste wyjście z sytuacji – składasz wniosek w dziekanacie swojej uczelni, by ta zgłosiła cię do systemu publicznej opieki zdrowotnej.

Ostatnią okolicznością, w której wygaśnie ci dotychczasowe ubezpieczenie zdrowotne, jest uzyskanie przez ciebie własnego tytułu do bezpłatnego korzystania z publicznej służby zdrowia. Innymi słowy, jeśli zostaniesz zatrudniony na umowę o pracę lub otworzyć działalność gospodarczą, albo uzyskasz prawo do renty lub emerytury.

Ubezpieczenie zdrowotne studenta – umowa zlecenie

Praca w trakcie studiów jest zjawiskiem popularnym i to nie tylko w wakacje. Nie każdy żak jednak może liczyć na umowę o pracę, a właściwie tylko nieliczni z nich są tak zatrudniani. Niestety studenci często lądują na śmieciówkach, czyli umowach zlecenie. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Taki rodzaj stosunku prawnego jest tańszy dla pracodawcy, bo nie musi on m.in. odprowadzać składki chorobowej. Warunkiem jest wiek zatrudnionego na umowę zlecenie studenta – nie może on mieć więcej niż 26 lat. Jest jednak jeden wyjątek. Jeśli umowa zlecenie obejmuje studenta, który ma jednocześnie umowę o pracę w danej firmie, wtedy taki kontrakt będzie oskładkowany także w zakresie chorobowym.

Trzeba też pamiętać, że ze śmieciówek studenckich nie są odprowadzane też składki na ubezpieczenie społeczne. A to oznacza, że w razie wypadku nie skorzystasz ze świadczenia wypadkowego. Masz tylko prawo do bezpłatnego leczenia w publicznych przychodniach i szpitalach.

Studenci, którzy przekroczyli 26. rok życia i pracują na śmieciówkach mają już normalne odprowadzaną składkę chorobową.

Uczelnia też może cię ubezpieczyć

…ale prywatnie i chodzi tu o polisę NNW, czyli od następstw nieszczęśliwych wypadków. Na co możesz liczyć w ramach tego typu ubezpieczenia? NNW pozwala na wypłatę ci  świadczenia, gdybyś uległ wypadkowi na terenie uczelni (w czasie zajęć, ale nie tylko). Szersze warianty obejmują tego typu ochroną także dojazd na i z uczelni.  Rzadko inne miejsca. W zakresie NNW mieści się także wsparcie finansowe, gdy poważnie zachorujesz lub doznasz kontuzji.

Jak kupić taką polisę? Możesz to zrobić na własną rękę albo przez uczelnię. Z reguły nawiązują one współpracę z konkretnym towarzystwem i nie musisz samodzielnie szukać oferty. Cena też zwykle jest atrakcyjna, bo rocznie takie ubezpieczenie kosztuje najczęściej kilkadziesiąt złotych. Niekoniecznie jednak takie „przyjście na gotowe” ci się opłaca. Po pierwsze, ochrona jest najczęściej ograniczona do terenu uczelni. Po drugie, niska składka równa się niskiej sumie ubezpieczenia. Czyli jak przyjdzie co do czego wypłacone środki niekoniecznie okażą się sensowne. Po trzecie, gdy przerywasz lub kończysz studia, automatycznie wygasa twoja umowa ubezpieczenia.

No i najważniejsze. NNW kupione na uczelni (ale także poza nią) nie gwarantuje ci dostępu do lekarzy i badań. Od tego są ubezpieczenia zdrowotne. A tych musisz szukać już na własną rękę.

Świat poza NFZ, czyli prywatne ubezpieczenie zdrowotne dla studenta

Świat opieki medycznej nie kończy się na publicznej służbie zdrowia. Biorąc jednak pod uwagę studencką kieszeń prywatne leczenie wydaje się nieosiągalne. Jest jednak sposób, by skorzystać z takiej opieki medycznej za stosunkowo niewielkie pieniądze. Tym sposobem są prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Część ubezpieczycieli ma nawet specjalnie oferty przeznaczone dla klientów w wieku 18—26 lat. Co więcej, tego typu umowy nie kończą się wraz z końcem twojego studiowania. Polisa zdrowotna niezmiennie działa przez cały czas okres, na jaki została zawarta. A nawet dłużej, bo możesz ją spokojnie przedłużyć o kolejny okres. Grunt, żebyś regularnie opłacał składki.

Co daje takie ubezpieczenie?

Pokrywa koszty wizyt lekarskich, w tym specjalistycznych, badań i zabiegów. To, jacy specjaliści, badania i procedury są objęte tego typu polisą zależy od towarzystwa oraz  wybranego wariantu ochrony. A tych w danym zakładzie ubezpieczeń może być kilka – od podstawowych pakietów po rozbudowane opcje z kompleksową opieką medyczna.

Jak może wyglądać taka oferta?

Przykładowo w ramach ubezpieczenia Compensa Multi Zdrowie masz dostęp do dużego wyboru lekarzy specjalistów (m.in. chirurga, endokrynologa, internisty, neurologa, ortopedy czy urologa) bez limitów i bez skierowań. Nawet, gdy chodzi o lekarza z tytułem profesora. Ubezpieczyciel gwarantuje też termin wizyty – 1 dzień do internisty lub pediatry i do 5 dni roboczych do lekarzy pozostałych specjalności.  Ponadto do wyboru masz szeroki zakres badań diagnostycznych, w tym m.in. morfologię, EKG, rentgen, cholesterol czy tomografię komputerową. Z oferowanych usług możesz korzystać bezgotówkowo w ponad 2600 placówek w całym kraju. Możesz też dobrać umowy dodatkowe, które poszerzają zakres podstawowych usług np. o rehabilitację.

W ramach prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych wiele firm zapewnia pokrycie kosztów także w przypadku, gdy korzystasz z placówki medycznej spoza listy rekomendowanych przez towarzystwo punktów, w ramach tzw. refundacji kosztów.

Ile kosztuje ubezpieczenie zdrowotne?

Rozpiętość cenowa tego typu polis jest duża. Najtańsze ubezpieczenie zdrowotne dla studenta możesz kupić nawet za kilka złotych miesięcznie, ale w ostatecznym rozrachunku taka polisa może ci się nie opłacać, bo bywa dość ograniczona w swoim zakresie (więcej o tym, czy opłaca się kupić najtańsze ubezpieczenie zdrowotne piszemy w naszych artykule – kliknij w link). Optymalne polisy zdrowotne dla studenta zaczynają się od około 40-50 złotych. Mogą też kosztować ponad 100, 200 czy 300 złotych. Jeśli szukasz prywatnej polisy zdrowotnej, zapoznaj się z ofertą Compensa Zdrowie.

Ważne: prywatna polisa zdrowotna nie wyklucza ubezpieczenia NNW z uczelni czy kupionego indywidualnie. Możesz mieć oba rodzaje ubezpieczeń.

PODSUMOWANIE:

  • Studenci mają prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej w ramach publicznej służby zdrowia. Warunkiem jest zgłoszenie żaka do NFZ przez rodzica, prawnego opiekuna lub uczelnię. W tym ostatnim przypadku student musi złożyć stosowny wniosek w dziekanacie.
  • Studenta do NFZ może zgłosić też współmałżonek pod warunkiem, że sam ma prawo do powszechnej opieki zdrowotnej.
  • Studenci mogą również skorzystać z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, które pokrywają koszty wizyt lekarskich, diagnostyki czy hospitalizacji.
  • Ubezpieczenie NNW, które może oferować uczelnia nie daje dostępu do opieki zdrowotnej. Polisa tego typu gwarantuje wsparcie finansowe, gdy zdarzy ci się nieszczęśliwy wypadek.

Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.