23/04/2020 14 grudnia, 2020 Komunikacyjne
Ten artykuł przeczytasz w 7 minut.

Nie jest ich wiele, ale coraz częściej możemy spotkać je na polskich drogach. Wyróżniają się odmiennym położeniem kierownicy i żółtą tablicą rejestracyjną z tyłu. Angielski auta, zwane popularnie anglikami, to kusząca choć spora inwestycja. Jak wygląda kwestia ubezpieczenia i ile kosztuje OC anglika? 

<3
Uzupełnij tylko 2 pola i poznaj cenę OC/AC od razu!Poznaj cenę OC
X

Zastanawiasz się nad kupnem samochodu? Znalazłeś kuszącą ofertę, ale jest pewien szkopuł… To “anglik”, czyli tak popularne auto z kierownicą po prawej stronie. Cena bardzo przystępna, przepisy dla anglików w Polsce coraz łaskawsze, myślisz sobie: “nic, tylko brać”. Zanim jednak podejmiesz ostateczną decyzję sprawdź, z jakimi kosztami wiąże się sprowadzenie tego samochodu i ile tak naprawdę kosztuje OC anglika. 

Angliki w Polsce: jak przystosować anglika do polskich dróg?

Jeszcze nie tak dawno, właściciele samochodów sprowadzonych z Wielkiej Brytanii nie mieli łatwego żywota na polskich drogach. Poruszanie się anglikami było możliwe tylko i wyłącznie po wymianie deski rozdzielczej na klasyczną, z kierownicą po lewej stronie. Czas płynie, prawo się zmienia, a przepisy dla posiadaczy anglików stały się bardziej łaskawe. Od 2015 roku możliwa jest rejestracja anglików w Polsce bez konieczności przenoszenia układu kierowniczego na lewą stronę.

Choć tzw. przekładka jest aktualnie zbędna, właściciel anglika musi zmienić w aucie pewne rzeczy, by mógł go legalnie zarejestrować w Polsce. W przypadku aut sprowadzonych z Wysp konieczne jest:

  • przystosowanie reflektorów do jazdy prawą stroną jezdni tak, aby lepiej oświetlały prawe pobocze, 
  • wymiana szkła w lusterkach, aby zapewniało większe pole widzenia po lewej stronie,
  • przeniesienie na lewą stronę tylnego światła przeciwmgłowego,
  • przestawienie prędkościomierza tak, by wskazywał prędkość w kilometrach.

Rejestracja anglika: krok po kroku 

Po dokonaniu koniecznych zmian w aucie pozostaje nam tylko jedno – rejestracja anglika w Polsce. Zanim udamy się do urzędu warto skompletować sobie wszystkie niezbędne do tego procesu dokumenty. 

Do rejestracji potrzebny będzie:

  • brytyjski dowód rejestracyjny V5C oraz jego tłumaczenie przysięgłe,
  • dowód zakupu,
  • tablice rejestracyjne,
  • wniosek o rejestrację,
  • dowód tożsamości,
  • potwierdzenie przelewu za akcyzę lub dokument potwierdzający zwolnienie z opłaty, 
  • zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego.

Na koniec warto pamiętać, że najpóźniej w dzień rejestracji samochodu należy wykupić ubezpieczenie OC anglika. 

Anglik niczym skarbonka, czyli ile kosztuje angielskie auto?

Wielu Polaków na stałe lub czasowo wiąże się ostatnio z Wielką Brytanią. Na miejscu kupują samochody, a zważywszy na spory procent powrotów związanych z brexitem, część osób decyduje się na przyjazd do Polski razem z autem. Inny logiczny powód, dla którego Polacy chętnie wybierają samochód sprowadzony z Anglii, to jego niska cena. Dla porównania zestawimy ceny tego samego modelu sprowadzonego z Wysp oraz z Niemiec:

  • Opel Astra rok produkcji 2018 w dieslu to koszt 32 500 zł, a sprowadzony z Niemiec 59 900 zł.
  • Volvo V60 z roku 2012 diesel to odpowiednio koszt za „anglika” 14 500 zł lub 42 500 zł za model z kierownicą po lewej stronie. 

Tak ogromne różnice w cenach mogą przemawiać na korzyść anglików. Zwróćmy jednak uwagę na fakt, że koszt samego auta to dopiero początek.

Ubezpieczenie OC anglika: czy to jedyny wydatek?

Auta z Anglii są na pierwszy rzut oka prawdziwą okazją. Niższe ceny mogą kusić i skłaniać do ich sprowadzenia. Do tej pory wszystko wygląda bardzo obiecująco. Zanim jednak zdecydujemy się na sprowadzenia auta z Wielkiej Brytanii, warto zastanowić się nad końcowymi kosztami, z jakimi będzie wiązało się przystosowanie anglika do polskich realiów.

Koszt samego samochodu to dopiero początek góry lodowej. Może się okazać, że auto, które kupimy o kilka lub nawet kilkanaście tysięcy taniej, po dostosowaniu go do polskiego prawa, znacznie przewyższy nas budżet. Co warto wziąć pod uwagę podczas kalkulacji związanej ze sprowadzeniem anglika i z jakimi kosztami jest to związane?

  • dostosowanie auta z Anglii tak, by mogło zostać zarejestrowane w Polsce – od 800-2000 zł,
  • przełożenie kierownicy, jeśli ktoś nie decyduje się na jazdę oryginalnym anglikiem – od 1500 zł w górę,
  • zakup ubezpieczenia OC – koszt nawet 300 proc. wyższy niż w przypadku auta z kierownicą po lewej stronie.

Ile kosztuje ubezpieczenie OC anglika?

Ostatni podpunkt robi wrażenie, prawda? Nie jest tajemnicą, że ubezpieczenie samochodu z kierownicą po prawej stronie jest zdecydowanie droższe niż dla klasycznego auta poruszającego się po polskich szosach. Cena OC anglika może być nawet do trzech razy wyższa od ceny obowiązkowego ubezpieczenia tego samego modelu auta, ale przystosowanego do jazdy po naszych drogach. Dlaczego tak jest?

Wyliczając ubezpieczenie OC anglika w Polsce, ubezpieczyciele biorą pod uwagę wszystkie czynniki, które wpływają na cenę OC. Mowa tutaj oczywiście między innymi o marce i modelu samochodu, jego roku produkcji czy pojemności silnika. Znaczenie ma także wiek kierowcy, miejsce zamieszkania i jego doświadczenie za kierownicę. Zwieńczeniem kalkulacji ubezpieczenia samochodu, czy właśnie OC anglika, będzie historia kierowcy i wypracowane przez niego zniżki.

Faktem jest, że najwięcej za ubezpieczenie auta zapłacą młodzi kierowcy bez doświadczenia za kółkiem. A jak to jest w przypadku aut królujących na Wyspach? Tutaj z kolei kluczowym elementem ceny OC anglika będzie obecność kierownicy po prawej stronie. Dlaczego? Otóż to kwestia bezpieczeństwa i zwiększonego ryzyka kolizji na drodze. Polski kierowca przyzwyczajony do jazdy tradycyjnym autem będzie miał trudności w prowadzeniu anglika, określaniu odległości i problemy z widocznością. Właśnie z takiego założenia wychodzą ubezpieczyciele kalkulując składkę OC anglika.

Gdzie kupić ubezpieczenie OC anglika?

Znalezienie taniego OC anglika może nastręczyć małych trudności. Żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie może odmówić ubezpieczenia takiego auta, ale z powodzeniem może zastosować praktyki, które nas skutecznie do tego zniechęcą. W jaki sposób? Proponując zaporowe ceny ubezpieczenia OC anglika.

Dlatego przed zakupem takiego ubezpieczenia warto jednak przeprowadzić kalkulację i sprawdzić, z jakimi kosztami wiąże się ubezpieczenia takiego auta.

Niektóre towarzystwa, polisę komunikacyjną dla anglików mogą traktować jako niszowy produkt na rynku, a w związku z tym naliczyć sobie oczywiste zwyżki.

Co więcej, w oczach ubezpieczycieli, anglik to jednocześnie większe ryzyko wypadku. Efekt? Zabezpieczenie się towarzystwa w postaci wyższej składki polisy.

Ubezpieczenie AC anglika: czemu to takie trudne? 

Wysokie ceny OC anglika to tylko jeden, mały problem. Jeszcze większym problemem może okazać się tak naprawdę znalezienie ubezpieczenia AC dla auta z kierownicą po prawej stronie. Dlaczego? Co do zasady, niektórzy ubezpieczyciele nie są skłonni ubezpieczać takich aut. Przyczyna takiego stanu rzeczy leży głównie w przekonaniu, że kierowcy anglików częściej powodują szkody, a ich auta zdecydowanie częściej ulegają wypadkom.

Co więcej, uznaje się, że szkody z udziałem samochodów z kierownicą po prawej stronie są zdecydowanie poważniejsze, a co za tym idzie – wiążą się z wyższymi odszkodowaniami. Zatem kierowca, który zechce kompleksowo ubezpieczyć swojego anglika może napotkać niemałe trudności ze znalezieniem odpowiedniej oferty. A jeśli już poszczęści mu się na tym polu, zaporowa może okazać się cena takiej polisy… 

PODSUMOWANIE:

  • Od 2015 roku w Polsce dopuszczone są do ruchu samochody z Anglii z kierownicą po prawej stronie. 
  • Auto z Anglii jest tańsze, ale aby nim jeździć, trzeba wprowadzić w nim kilka zmian.
  • Ubezpieczenie OC dla anglika jest do 3 razy droższe niż w przypadku tradycyjnego samochodu. 
  • Trudnością może okazać się znalezienie AC dla anglika – uznaje się, że kierowcy anglików częściej powodują szkody, a ich auta zdecydowanie częściej ulegają wypadkom

Dorota Bajorek

Dorota Bajorek

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka tekstów w Internecie. Dzięki pisaniu łączy przyjemne z pożytecznym. Miłośniczka natury, dobrej książki i sudoku.