26.05.2021 Komunikacyjne
Ten artykuł przeczytasz w 12 minut.

Większość osób podróżujących samochodami doskonale zdaję sobie sprawę, z czym wiąże się tak zwana kolizja lub wypadek drogowy. Wiemy również, jak zachować się, gdy dojdzie do potrącenia pieszego i kiedy kontaktować się z policją czy ubezpieczycielem. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, czym jest katastrofa w ruchu drogowym i jak łatwo do niej doprowadzić. Musisz to wiedzieć!

<3
Uzupełnij tylko 2 pola i poznaj cenę OC/AC od razu!Poznaj cenę OC
X

Czym różni się kolizja, wypadek drogowy oraz katastrofa w ruchu drogowym?

Co to zasady gdy przydarzy nam się kolizja na drodze, ale nikt nie zostanie poszkodowany, a jedynie uszkodzeniu ulegnie droga lub pojazdy, trzeba liczyć się z ewentualnym postępowaniem w ramach kodeksu wykroczeń zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym artykuł 86 paragraf pierwszy:

Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.

Jeżeli jednak mówimy o wypadku komunikacyjnym, to przechodzimy do przepisów dotyczących przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji  w Kodeksie karnym artykuł 177:

Art. 177

  • 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
  • 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
  • 3. Jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek

Czym zatem jest katastrofa w ruchu drogowym?

Logicznie rzecz ujmując katastrofa w ruchu drogowym to więcej niż kolizja i więcej niż wypadek.

Kodeksie karnym określono spowodowanie z katastrofą w artykule 173:

Art. 173

  • 1. Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
  • 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
  • 4. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Przepisy w tym zakresie jak widać są dosyć ogólne i dotyczą takich sytuacji, w których zagrożonych kolizją drogową może być wiele osób. W praktyce najczęściej do takich sytuacji dochodzi gdy do zdarzenia drogowego doprowadzi na przykład kierowca autobusu czy maszynista. Jeśli więc autobus przewożący wiele osób wypadnie z transy, a pociąg się wykoleił, to można mówić o spowodowaniu katastrofy w ruchu drogowym.

W praktyce oznacza to, że jeżeli szkody na osobie powstały u przynajmniej kilkunastu osób, policja może dojść do wniosku, że jest to katastrofa w ruchu drogowym.

Jak widać sama katastrofa w ruchu drogowym w swoim ujęciu ma charakter płynny, ale dość logiczny. Naturalnie należy pamiętać o tym, że to nie sama liczba uczestników w tego rodzaju zdarzeniu decyduje o przypisaniu tego typu zdarzenia do katastrofy. Jeżeli kilka osób lub kilkanaście będzie miał drobne uszkodzenia, trudno będzie mówić o katastrofie.

Jeśli jednak sytuacja narazi wielu uczestników ruchu drogowego, jak również osoby na przykład przebywające w autobusie narażone zostaną na zagrożenie niebezpieczeństwo i kierowca pojazdu będzie pod wpływem narkotyków lub alkoholu, to w takiej sytuacji będzie można mówić o tym, że jest to katastrofa  w ruchu drogowym. Decydując o tym, czy doszło do zwykłego wypadku, czy była to katastrofa w ruchu drogowym, bierze pod uwagę samo miejsce zdarzenia, jak również to, co wydarzyło się w tym konkretnym miejscu i czasie.

Policja – kiedy wzywać?

Katastrofa w ruchu drogowym to oczywiste sytuacja, w której każdy widząc tego rodzaju rozległe zdarzenie w ruchu drogowym chwyci za telefon i poinformuje o wielu rannych. Co jednak w sytuacji, gdy dojdzie tylko do kolizji i zniszczeń na pojeździe, ewentualnie uszkodzone zostanie czyjeś mienie? Czy w takiej sytuacji należy zawsze wzywać policję?  Odpowiedź jest prosta: nie.

Warto jednak zadbać o swoje bezpieczeństwo i wpisać stosowne oświadczenie wskazujące, kto był uczestnikiem kolizji oraz w jakim stopniu. Należy bardzo szczegółowo wskazać, kto prowadził pojazd. Można również rozrysować miejsce zdarzenia, sfotografować ewentualne uszkodzenia i podpisać oświadczenia. Ważne jest, aby podpisy obu stron były czytelne.

Uwaga!
Ostatnio dość popularne jest poruszanie się z kamerkami w pojeździe. Nie bez Kozery! W dużych miastach coraz popularniejsze stają się sytuacje, w których ktoś wmawia nam, że uszkodziliśmy, na przykład na parkingu, jego auto. Jeżeli jednak ustalimy, że to nie my jesteśmy sprawcami nadal pamiętajmy o spisaniu stosownego oświadczenia! Coraz częściej na komendach policji możemy spotkać się z sytuacjami, gdy taka osoba zapisuje sobie numer naszego pojazdu i po kilku dniach udaje się do komisariatu twierdząc, że zbiegliśmy z miejsca zdarzenia. Jeśli więc pojawiają się jakiekolwiek niejasności  – podpisujemy oświadczenia. Jeżeli nie możemy dojść do porozumienia, wtedy wzywamy policję.

Wylegitymuje ona wszystkie osoby biorące udział w tej sytuacji. Opisze zdarzenia, jak również często skorzysta z dokumentacji fotograficznej, która utrwali ewentualne szkody i dzięki której będziemy mogli udowadniać, że to nie przez nas one powstały. Jeżeli tego nie zrobimy w praktyce udowodnienie, że nie byliśmy sprawcą zdarzenia gdy zostaniemy przez drugą stronę zgłoszeni na komisariat, jest niezwykle trudne do udowodnienia. A jeśli minie kilka dni, to często nawet monitoring z okolicznych sklepów czy parkingów może nie przyjść nam z pomocą.

Pamiętajmy również o tym, żeby koniecznie i zawsze wzywać policję, jeśli ktokolwiek doznał jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu.

Nawet jeżeli ktoś czuje delikatny dyskomfort w szyi (o którym nam mówi tej sytuacji) – wzywamy policję. Tego rodzaju zachowanie może ochronić nas przed ewentualnymi wyłudzeniami albo też przed odpowiedzialnością karną.

Pamiętaj, co oświadczasz – zrób to dobrze

Jeśli dojdzie do kolizji lub wypadku i konieczne jest oświadczenie. Pamiętajmy o kilku zasadach. O ile w przypadku gdy zdarzy się katastrofa w ruchu drogowym policja przyjedzie od razu, to przy drobnych stłuczkach, czyli kolizjach, mamy małe szanse, że policja zjawi się sama. Dlatego tak ważne jest, abyśmy prawidłowo opisali to, co się zdarzyło. Po pierwsze koniecznie prawidłowo zapiszmy miejsce zdarzenia, opiszmy przestrzeń: nazwy ulicy, możemy nawet obrazowo opisać, gdzie znajdował się samochód, w jakim momencie doszło do uszkodzenia – im bardziej szczegółowy opis, tym łatwiej będzie potem ustalić przebieg zdarzenia.

Konieczna jest również data, a także godzina, w której doszło do wypadku. Musimy również zapisać zarówno swoje oraz innych uczestników: imię i nazwisko, adres kontaktowy, często również telefon oraz numer PESEL. Wszystko to będzie konieczne do prawidłowego zidentyfikowania osób, które kierowały pojazdami mechanicznymi w momencie gdy doszło do zderzenia. Niemniej istotne będzie również zapisanie numeru polisy i nazw firm, w której wszyscy uczestnicy mają obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne oraz wskazanie tego, kto odpowiada naszym zdaniem za to, że doszło do uszkodzenia.

Jeżeli nie możemy wspólnie ustalić, z czyjej winy powstały zniszczenia - koniecznie dzwonimy na policję.

Jeżeli sprawca wypadku przyznaje się do tego, co zrobił powinien podpisać dokument, w którym stwierdza, że wie, że jest osobą odpowiedzialną za to, co się stało. Warto również sfotografować wszystkie uszkodzenia tak, aby po jakimś czasie nie odpowiadać za uszkodzenia, które nie powstały podczas zdarzenia drogowego, ale są nam przepisywane. Jeżeli w momencie gdy doszło do kolizji byli z nami współpasażerowie lub też inni świadkowie, zapiszmy również i ich dane w tym dokumencie. Każdy dokument tego rodzaju powinien również zostać podpisany w sposób czytelny – nie wystarczy parafka lub nieczytelny podpis.

Uwaga!
Katastrofa w ruchu drogowym? Kolizja? Wypadek? Co jeśli uczestnikiem zdarzenia prowadzącym pojazd mechaniczny była osoba w stanie nietrzeźwym lub po zażyciu środków odurzających? W takiej sytuacji nie mamy wyboru! Niezależnie od tego, czy samy byliśmy sprawcą zdarzenia, czy nie – zawsze wzywamy policję do kogoś, kto naszym zdaniem znajduje się w stanie nietrzeźwości. Oczywiście mogą się zdarzyć sytuacje, w których się pomylimy i  przypiszemy taki stan osobie chorej, ale możemy zakładać, że takich sytuacji jest stosunkowo mało i miejmy nadzieję, że współuczestnik kolizji czy zdarzenia drogowego zrozumie nasze intencje tej sytuacji.

Jeżeli w zdarzeniu drogowym doszło do szkód nie tylko na imieniu, ale również na osobie i to nieważne, czy był to kierowca pasażer, czy pieszy uczestniczący w wypadku lub gdy była to katastrofa w ruchu drogowym i poszkodowanych było wiele osób – starajmy się informować odpowiednie służby. Czyli nie tylko policję, ale również pogotowie. Jeżeli jesteś niedaleko powiadom odpowiednie służby dzwoniąc pod numer 112, tam połączysz się nie tylko z policją, ale również z pogotowiem.

Zgłaszamy szkody

Jeżeli doszło do zdarzenia drogowego, pamiętaj o tym, aby zgłosić szkodę. Roszczenia wobec sprawcy wypadku przedawniają się po 3 latach, jeżeli mówimy o uszkodzeniach na imieniu. Jeśli był to wypadek, poszkodowany ma na to 20 lat. Jeżeli jesteś osobą poszkodowaną wypadku lub kolizji, to po Twojej stronie leży zgłoszenia zdarzenia do odpowiedniego ubezpieczyciela. Może to również zrobić osoba, która została przez Ciebie upoważniona do tego rodzaju czynności.

Zazwyczaj zakłady ubezpieczeniowe mają do tego rodzaju czynności specjalne druki, można zrobić to również telefonicznie, a niejednokrotnie, i coraz częściej, mailowo.

Obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne jest zawsze konieczne

Niezależnie od tego, czy jesteś kierowcą samochodu osobowego, ciężarówki czy autobusu –  pamiętaj zawsze, aby mieć przy sobie wykupioną i aktualną polisę OC. Dzięki niej nie zapłacisz za straty powstałe na mieniu i na osobie z własnej kieszeni, a rekompensaty wypłaci za Ciebie towarzystwo ubezpieczeniowe. W innym wypadku za szkodę zapłaci Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, ale nastąpi tak zwany regres ubezpieczeniowy.

Oznacza to, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zarząd na od Ciebie zwrotu rekompensaty wypłaconej osobom poszkodowanym. Dodatkowo otrzymasz grzywnę za brak OC – a kwoty te nie są małe. Nie zwolni Ciebie to również z tego, aby wykupić OC dla swojego pojazdu. Obecnie obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne możesz kupić szybko i prosto przez internet. Pamiętaj, że zakres ochrony polisą wszystkich ubezpieczycieli jest dokładnie taki sam.

PODSUMOWANIE:

  • Kolizja to sytuacja, w której nie doszło do obrażeń i żadna z osób uczestniczących w niej nie została poszkodowana. Zniszczone są jedynie pojazdu lub elementy drogi.
  • Wypadek to sytuacja, w której przynajmniej jedna osoba uczestnicząca w zdarzeniu drogowym doznała uszczerbku, a co za tym idzie, konieczne jest wezwanie policji, a często również ambulansu.
  • W artykule 173 paragraf 1 Kodeksu karnego wskazano, czym jest katastrofa w ruchu drogowym.
  • W kodeksie karnym opisano katastrofę drogową ogólnie, w taki sposób, aby można było dostosować je do wielu możliwych sytuacji.
  • Najczęściej można powiedzieć, że katastrofa w ruchu drogowym będzie miała miejsce wtedy gdy poszkodowanych będzie kilkanaście osób lub więcej, a uczestnikami zdarzenia będą osoby przemieszczające się na przykład autobusem lub pociągiem.
  • Katastrofa w ruchu drogowym wiąże się również z większymi karami, między innymi z tym, że powodujący ją musi liczyć się z pozbawieniem wolności do lat 8.

Weronika Cichocka

Weronika Cichocka

Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem. Od lat pisząca o ubezpieczeniach, ekonomii i zdrowiu. Specjalista ds. PR i marketingu internetowego.