30/04/2020 1 września, 2020 Komunikacyjne

Co robić, gdy ktoś w nas wjechał i nie ma ubezpieczenia OC? Jak sprawdzić historię ubezpieczeniową auta, które właśnie kupujemy? Jak uzyskać odszkodowanie, gdy upadło towarzystwo, które miało nam je wypłacić? We wszystkich trzech przypadkach pomoże Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).

Po co powstał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny?

W największym skrócie, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny powstał po to, by wypłacać odszkodowania poszkodowanym w zdarzeniach drogowych, którzy nie mogą dostać wypłaty od towarzystwa ubezpieczeniowego. 

Dzieje się tak w trzech sytuacjach:

  • sprawca nie ma aktualnej polisy OC,
  • sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia lub jest nieznany, 
  • upadło towarzystwo, które miało wypłacić odszkodowanie.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny jest więc instytucją, która gwarantuje, że poszkodowany nie zostanie na lodzie w wyżej wymienionych przypadkach. Dodatkowo UFG jest też swego rodzaju „policjantem”. Pilnuje, by każdy wywiązywał się z obowiązku posiadania polisy OC. W przypadku, gdy UFG stwierdzi, że właściciel pojazdu mechanicznego nie ma obowiązkowego ubezpieczenia, nakłada na niego karę. Instytucja prowadzi też rejestr ubezpieczeń OC i AC komunikacyjnych oraz katalog szkód spowodowanych i likwidowanych z tych ubezpieczeń w ciągu 5 ostatnich lat.

Baza UFG – sprawdź OC, ale nie tylko

Każdy, bez ograniczeń i bezpłatnie może wysłać zapytanie. UFG pozwala sprawdzić OC danego pojazdu za pomocą aplikacji „Na wypadek” lub online. W tym drugim przypadku trzeba wejść na stronę www.ufg.pl i skorzystać z zakładki Baza OC i AC -> Sprawdzenie ubezpieczenia OC -> Identyfikacja umowy OC na dzień. Sporo kroków, żeby dojść do wyszukiwarki UFG, ale dalej idzie z górki.

W formularzu podajemy numer rejestracyjny lub numer VIN i po chwili wiemy, czy polisa OC jest ważna i w jakim towarzystwie.  Sprawdzanie OC jest przydatne szczególnie dla tych, którzy nie wiedzą czy sprawca kolizji ma ważne ubezpieczenie. Dzięki bazie UFG wiadomo, do jakiego ubezpieczyciela trzeba zwrócić się o wypłatę odszkodowania. A w przypadku, gdy sprawca nie ma ważnego OC – że należy zgłosić roszczenie bezpośrednio do UFG.  

To nie koniec możliwości bazy UFG.  Ośrodek Informacji Funduszu gromadzi w niej także takie dane jak:

  • rejestr historycznych i aktualnie zawartych umów ubezpieczenia OC i AC,
  • katalog zdarzeń drogowych, w których jakiekolwiek towarzystwo przyjęło odpowiedzialność za zdarzenie,
  • rejestr wypłaconych odszkodowań z zawartych umów ubezpieczeniowych.

Dzięki temu możemy mieć wgląd w historię ubezpieczeniową pojazdu. Wyszukiwarka UFG podaje takie informacje, jak: daty zawartych ubezpieczeń, ich rodzaj, nazwy towarzystw, zdarzenia i identyfikatory szkód. Po co nam takie dane? Najczęściej przydają się w dwóch przypadkach. Pierwszy – dla potwierdzenia zniżek za bezszkodową jazdę. Drugi – gdy chcemy poznać historię ubezpieczeniową pojazdu, który zamierzamy kupić. Aby mieć dostęp do szczegółowych danych z bazy UFG, musisz jednak zarejestrować się w serwisie. Zajmuje to trochę czasu. Na szczęście, robi się to tylko raz.

Odszkodowanie z UFG – co, jak i kiedy?

Likwidację szkody do UFG zgłaszamy za pośrednictwem dowolnego towarzystwa, które sprzedaje polisy OC. Co ważne, taki ubezpieczyciel nie może nam odmówić przyjęcia zgłoszenia. Poprowadzi w naszym imieniu likwidację szkody i przekaże dokumenty do Funduszu. Ten ma 30 dni na wypłatę odszkodowania. Chyba że nie udało się wyjaśnić wszystkich okoliczności, to wtedy wypłata nastąpi w ciągu 14 dni od ustalenia faktów.  

Co ciekawe, jeśli zgłaszamy szkodę na mieniu (np. uszkodzenie samochodu) i mamy AC, to z tej polisy dostaniemy odszkodowanie. Nie będzie to miało wpływu na naszą historię ubezpieczeniową dzięki UFG właśnie. Instytucja pokryje bowiem dodatkowe koszty, czyli potencjalnie utracone zniżki i ewentualne koszty doubezpieczenia auta do wartości sprzed zdarzenia drogowego. UFG nie zapłaci jednak odszkodowania za szkodę na mieniu, gdy sprawca jest nieznany, a w zdarzeniu nikt długotrwale nie ucierpiał.

Jest też kilka sytuacji, gdy UFG nie zapłaci odszkodowania w ogóle:

  • uzyskaliśmy rekompensatę za szkodę w inny sposób, 
  • jako kierowca sami sobie wyrządziliśmy szkodę,
  • szkoda jest spowodowana samochodem niezarejestrowanym (niewprowadzonym do ruchu),
  • za szkodę odpowiada pojazd zarejestrowany poza Polską na osobę nie mającą polskiego obywatelstwa.

Kary UFG za brak OC w 2020 roku 

Zdarza się, że o ubezpieczeniu OC myślimy: „To nie dla mnie. Kupuję polisę na rzecz potencjalnego poszkodowanego”. To nie do końca tak. Obowiązkowa polisa chroni nas przed wypłatą często ogromnych kwot odszkodowania z własnej kieszeni.  To raz. Dwa – wywiązując się z obowiązku posiadania ubezpieczenia OC, UFG nie nałoży na nas kary. 

A te są dotkliwe, z roku na rok coraz wyższe i nakładane nawet za jeden dzień braku obowiązkowego ubezpieczenia. W 2020 roku najwyższa kara za brak OC wynosi 7800 złotych i dotyczy właścicieli samochodów ciężarowych. Kierowcy aut osobowych zapłacą maksymalnie 5200 złotych. Natomiast dla posiadaczy nieubezpieczonych motocykli, motorowerów i skuterów grzywa wynosi 870 złotych. Wysokość kar nie zależy od widzimisię Funduszu. Stawka za brak ważnego OC uzależniona jest od wysokości płacy minimalnej na dany rok. 

UFG – adres i kontakt:

Siedziba: ul. Płocka 9/11, 01-231 Warszawa

Godziny pracy: Pn.- pt. – 8:00 – 17:00

Kontakt telefoniczny: +48 22 53 96 100

Strona internetowa: www.ufg.pl

Podsumowanie:

  1. UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny) wypłaci odszkodowanie w sytuacji, gdy sprawca zdarzenia nie ma ważnej polisy OC, uciekł z miejsca zdarzenia i jest nieznany lub gdy upadło towarzystwo, które miało wypłacić świadczenie.
  2. W bazie UFG bez logowania możemy sprawdzić, czy pojazd ma OC i w jakim towarzystwie. 
  3. W bazie UFG po zalogowaniu możemy sprawdzić historię ubezpieczeniową i szkodową dowolnego pojazdu. 
  4. Kary UFG dotyczą tych właścicieli pojazdów, którzy nie mają ważnego ubezpieczenia OC. Kara naliczana jest już za dzień braku obowiązkowej polisy.
Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.