Redakcja
Redakcja
Aktualizowano: 30.03.2021 O Beesafe
🕐 Ten artykuł przeczytasz w 3 minut.
Rate this post

W zdalnych czasach sprawdzają się zdalne rozwiązania. Nie ma nic prostszego niż szybka kalkulacja OC/AC na beesafe.pl, a później zakup ubezpieczenia w zaledwie w kilku krokach. Ale tempo tego digitalowego procesu nie musi odbierać nam, tego co w nas najważniejsze – ludzkiego oblicza. Ta historia jest właśnie o tym oraz empatii, której nie powstydziłaby się żadna marka na świecie. 

Wojtek Białobrzewski (24 lata), nasz drużynowy kolega z warszawskiego zespołu call center, na co dzień doradza klientom w wyborze produktów ubezpieczeniowych Beesafe. Jego praca polega na rozmowach przez telefon z klientami i pełnej obsłudze klienta, do momentu zakupu polisy komunikacyjnej.

Na początku stycznia 2021 roku Wojtek odebrał telefon od Pani Wandy z Gdańska (67 lat), która dzwoniła w sprawie ubezpieczenia swojego samochodu. Wojtek w trakcie rozmowy zaproponował Pani Wandzie różne opcje ubezpieczenia, pomógł w wykonaniu płatności online i upewnił się, że polisa dotarła na adres e-mail naszej klientki. Cały proces odbył się w trakcie kilu rozmów telefonicznych, podczas których Wojtek i pani Wanda, po prostu i po ludzku się polubili.

Podczas ostatniej rozmowy okazało się, że Pani Wanda zwyczajnie nie ma gdzie wydrukować polisy i spytała czy Wojtek ma możliwość wydruku? Oczywiście mamy taką możliwość w warszawskim biurze. I co więcej, Wojtek miał zaplanowany weekendowy pobyt w Gdańsku. Wydrukował szybko polisę i zabrał ze sobą na wyjazd.

Dla mnie nie był to naprawdę żadnym problemem. I tak planowałem być w Gdańsku w weekend. Więc odruchowo zaproponowałem Pani Wandzie, że przyjadę do niej i po prostu przywiozę polisę Beesafe – komentuje na gorąca Wojtek.

Beesafe

W weekend Wojtek bez trudu odnalazł adres Pani Wandy na Gdańskim Wrzeszczu. Poza polisą, przygotował jeszcze jedną niespodziankę – piękną czerwoną różę. Wbiegł szybko po schodach, zadzwonił dzwonkiem do drzwi, a w drzwiach ukazała się Pani Wanda, która w dalszym ciągu nie mogła uwierzyć w to co widzi. Wojtek wręczył wydrukowaną polisę i różę oraz zrobił pamiątkowe zdjęcie z tego spotkania. Pani Wanda do dziś wspomina to spotkanie i podkreśla, że nigdy wcześniej nie spotkała się z taką sytuacją.

Ta historia pokazuje bardzo prawdziwy obraz wszystkich nas. Tych, którzy tworzą Beesafe. Naprawdę tacy jesteśmy: empatyczni i wsłuchujący się w potrzeby innych. Potrzeby tych dla których pracujemy – naszych klientów. To wszystko, co robimy wychodzi nam tak dobrze, również dlatego, że nasze cyfrowe DNA ma naprawdę bardzo ludzkie oblicze.

Redakcja
Redakcja

Dołącz do dyskusji
Pierwszy rok Beesafe z perspektywy HR Autor Redakcja O Beesafe Brak komentarzy
Początek roku jest dobrą okazją do retrospekcji starego roku. Tym bardziej, że 2021 zaczęliśmy onboardingiem dla 12 osób, co znacząco podkręciło nasz licznik uwijających się pszczółek. Już teraz mamy na pokładzie ponad 90 osób, które codziennie dostarczają konkretne wartości dla ...
Czytaj dalej