01.07.2021 Komunikacyjne
Ten artykuł przeczytasz w 10 minut.

Ogumienie, wraz z układem hamulcowym, układem kierowniczym i zawieszeniem, mają największe i bezpośrednie znacznie dla bezpieczeństwa podczas jazdy samochodem. Regularna kontrola stanu bieżnika jest więc niezwykle ważna. Z naszego poradnika miedzy innymi dowiesz się jak kontrolować i mierzyć zużycie opon?

<3
Uzupełnij tylko 2 pola i poznaj cenę OC/AC od razu!Poznaj cenę OC
X

Jedną z usterek wykrywanych podczas rutynowych kontroli drogowych jest zły stan ogumienia –  wybrzuszenia, przetarcia czy przecięcia i właśnie zużycie opon. Tymczasem jazda na takich gumach jest poważnym błędem kierowcy, gdyż jest po prostu niebezpieczna. Zwiększasz w ten sposób ryzyko kolizji lub wypadku, bo auto nie trzyma trakcji. Znacząco wydłuża się też droga hamowania. Jazda na starym i zniszczonym ogumieniu może też zakończyć się mandatem, a nawet zatrzymaniem twojego dowodu rejestracyjnego. Nie wystarczy więc, że stosujesz opony dostosowane do sezonu.

Ważna jest też regularna kontrola gum w twoim samochodzie, czy to samodzielna, czy też zrobiona przez wulkanizatora przy okazji wymiany opon z zimowek na letnie czy z letnich na zimowe. Przyda się też wiedza, co jaki czas – orientacyjnie – powinieneś zmieniać gumy w swoim pojeździe.

Ogumienie a bezpieczeństwo na drodze

Zużywanie się opon jest zjawiskiem w pełni normalnym i to, że ubywa nam bieżnika nie jest jeszcze powodem do stresu. Kłopoty zaczynają się, gdy bieżnik robi się za płytki, opony są uszkodzone lub widać na nich wyraźne odkształcenia. Rośnie ryzyko całkowitego uszkodzenia koła. W najmniej odpowiednim momencie może dojść do pęknięcia opony czy jej zejścia z felgi. Przy zdartych gumach nawet niewielka mżawka automatycznie oznacza skrajnie niebezpieczne warunki do jazdy – zmniejsza się kontrola nad torem jazdy oraz wydłuża droga hamowania.

Jak już wspomnieliśmy, opony są jednym z podstawowych elementów, które odpowiadają za zapewnienie bezpieczeństwa podczas jazdy tobie, pasażerom i innym użytkownikom dróg. To za ich sprawą pojazd trzyma się nawierzchni i przenosi pełną moc silnika. Stan techniczny gum decyduje o przyczepności, a co za tym idzie wpływa na to, w jakim stopniu masz kontrolę nad autem. Płytki czy uszkodzony bieżnik wielokrotnie zwiększa prawdopodobieństwo, że nawet w niewielkim deszczu będziesz miał problem z opanowaniem pojazdu. Gorzej, gdy w trakcie szybkiej jazdy lub przy najechaniu na nieprzewidzianą przeszkodę (np. dziura w jezdni) pęknie ci nagle opona. Droga do kolizji lub wypadku może być wtedy jeszcze krótka niż przy tzw. aquaplaningu.

Uwaga: aquaplaning to utrata przyczepności opony przy poruszaniu się po mokrej nawierzchni z powodu pojawienia się tzw. poduszki wodnej. Sprawna opona niejako pcha wodę przed sobą, tworząc coś w rodzaju klinu, a rowki w bieżniku pochłaniają nadmiar wody. Przy zbyt płytkim bieżniku rośnie prawdopodobieństwo, że woda dostanie się pomiędzy gumy i nawierzchnię, powstanie poduszka wodna i pojazd zacznie się ślizgać.

Data ważności opon

Producenci opon nie mają obowiązku określania daty przydatności opon. Trudno jest zresztą precyzyjnie określić ich trwałość w czasie, bo zależy ona od zbyt wielu czynników, między innymi od nawierzchni, po której najczęściej się poruszasz, sposobu i częstotliwości używania samochodu, czy wreszcie od stylu jazdy. Duże znaczenie ma liczba przejechanych kilometrów. W zależności od producenta przyjmuje się, że prawidłowo używane gumy służą kierowcom przez 50-80 tys. kilometrów. Oznacza to, że przy średnim rocznym przebiegu na poziomie 15 tys. kilometrów opony wystarczą ci na 5 sezonów. Przy mniejszym lub większym przebiegu ich czas przydatności odpowiednio wydłuży się lub skróci. Maks, na który możesz liczyć to 10 lat.

A co w przypadku minimalnego korzystania z auta? Czy można z danego kompletu opon korzystać w nieskończoność? Odpowiedź jest krótka – nie można. Czas też ma swoje znaczenie, a konkretnie ekspozycja na warunki naturalne oraz sposób przechowywania opon. Uznaje się więc, że także te niemal nieużywane opony nadają się do użytku maksymalnie przez 10 lat. Po takim czasie, nawet gdy gumy leżą nieużywane w garażu lub auto przez większość czasu „stało na kółkach”, opony nie nadają się do jazdy, bo guma straciła swoje właściwości (twardnieje z czasem) lub się odkształciła.

Uwaga: wbrew pozorom nieużywane opony starzeją się szybciej niż te będące w stałym użyciu. Długotrwały postój bez ruchu na pełnym ogumieniu powoduje trwałe odkształcenie się gumy. Równie negatywnie na stan ogumienia wpływa ich nieprawidłowe przechowywanie.

A jak dowiedzieć się, ile lat ma twoja opona, gdy nie pamiętasz daty jej produkcji? Guma prawdę ci powie. Wiek opony możesz sprawdzić odczytując oznaczenie DOT, które znajduje się na jej bocznej ścianie. Składa się z 3 lub 4 cyfr, gdzie dwie ostatnie oznaczają rok produkcji, a pierwsza lub dwie pierwsze cyfry odnoszą się do tygodnia, w którym wyprodukowano daną oponę.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o oznaczeniach, które znajdują się na oponach, zapraszamy do naszego tekstu Oznaczenie opon.

Jak sprawdzić zużycie opon?

Podstawowym, ale nie jedynym miernikiem, po którym można poznać zużycie opon, jest głębokość bieżnika. To na nim najbardziej widać rzeczywisty ich stan. W nowym, fabrycznym ogumieniu wynosi ona zazwyczaj od 6,5 mm do 8 mm. Zgodnie z przepisami, minimalnie może on mieć 1,6 mm głębokości w samochodach i ciężkich motocyklach oraz 1 mm w lekkich motocyklach. Poniżej tych wartości grozi ci mandat. Tyle prawo i zasady.

W praktyce 1,6 mm nie zawsze jest bezpieczną granicą. Wiele zależy od rodzaju opony.  Producenci ogumienia sugerują, że minimalna głębokość bieżnika w przypadku zimowek  powinna wynosić 4 mm, a w przypadku letnich opon powinna wynosić 3 mm. Jazda na oponach z bieżnikiem poniżej tych wartości jest już niebezpieczna.

Głębokość bieżnika to nie jedyny miernik wskazujący na zużycie opon. Nawet jeśli cykliczna wymiana opon wypada ci średnio co 5 lat, sprawdzaj gumy w swoim aucie znacznie częściej. Chodzi o to, by regularnie upewniać się czy nie pojawiły się jakiekolwiek zmiany lub ślady na oponach, które sprawiają, że trzeba będzie je wymienić. Jeśli twoje gumy mają wybrzuszenia, nacięcia czy punktowe większe przetarcia to znak do wymiany ogumienia. Tego typu zmiany oznaczają naruszenie konstrukcji gum i wpływają na bezpieczeństwo w trakcie jazdy. Nie wiesz bowiem, ile taka opona jeszcze wytrzyma.

Pamiętaj: stan techniczny opon warto sprawdzać po każdym ich magazynowaniu oraz niespodziewanym najechaniu na przeszkody (np. dziurę w ziemi, wysoki krawężnik itp.)

Nierówne zużycie opon

Przy prawidłowym używaniu opon, ich bieżnik powinien się zużywać równomiernie. Chodzi o to, by tak samo wycierał się po całym obwodzie danej gumy oraz o to, by wszystkie koła były w podobnym stanie. Nietypowe zużycie opon świadczy zazwyczaj o problemach mechanicznych – braku zbieżności czy niewyważeniu kół. Możne też oznaczać wady w geometrii zawieszenia czy w przenoszeniu napędu. Powodem nierównomiernego zużycia bieżnika bywa też złe ciśnienie w oponach i zbyt agresywna jazda. Gdy zauważyć tego typu nieregularność na bieżniku swoich opon, sprawdź w dobrym warsztacie, o co chodzi.

Jak zmierzyć głębokość bieżnika?

Jak już pisaliśmy, zużycie bieżnika jest kluczowym wskaźnikiem przydatności opon. Pomiar i ocenę można zostawić wulkanizatorom podczas sezonowej wymiany ogumienia. Można to też zrobić samodzielnie. Podstawą jest skorzystanie ze wskaźników, które są na wewnętrznej stronie bieżnika. Chodzi o oznaczenie TWI (Treadwear Indicator) i znajdujący się obok niego wypukły trójkąt. Jego głębokość to właśnie 1,6 mm. Jeśli więc górna granica bieżnika zbliży się do tej wysokości, to znak, że gumy są do wymiany.

Bardziej precyzyjną metodą jest skorzystanie ze specjalnego miernika. Urządzenie przypominające suwmiarkę można kupić za kilka złotych w sklepach samochodowych. Można też pokusić się bardziej zaawansowany technicznie sprzęt elektroniczny. Z kolei zwolennicy rozwiązań chałupniczych mogą skorzystać np. z zapałki. Wystarczy ją włożyć w rowki bieżnika i potem zmierzyć, jak głęboko sięgnęła.

Jazda na zużytych oponach – konsekwencje

Jak już wspomnieliśmy za jazdę na „łysych oponach” możesz dostać mandat. Koszt takiej niefrasobliwości wynosi 500 złotych. Jeśli w trakcie kontroli służby uznają, że z tego powodu pojazd nie spełnia warunków technicznych decydujących o dopuszczeniu go do ruchu drogowego, stracisz też dowód rejestracyjny.

Problemy możesz mieć też z odszkodowaniem z ubezpieczenia AC. Jazda na zużytych oponach może być potraktowana jako rażące niedbalstwo i jeśli towarzystwo uzna, że do danej szkody doszło z powodu złego stanu ogumienia może odmówić ci części lub całości wypłaty.

Ubezpieczenie opon – to możliwe

Koszty zakupu i wymiany opon nie są małe. Jeśli nie chcesz ich brać na siebie, pomyśl o odpowiednim zabezpieczeniu. Koszty wymiany uszkodzonych opon może ci zrekompensować polisa AC. Są też oddzielne ubezpieczenia opon, które zapewniają pokrycie kosztów naprawy ogumienia w warsztacie oraz pomoc na drodze w przypadku awarii gum. Na rynku dostępne są też oferty typu „Wygodny kierowca”. W ramach takiego pakietu ubezpieczyciel zajmuje się organizacja napraw, przeglądów i serwisów, w tym też sezonową wymianą opon.

PODSUMOWANIE:

  1. Ogumienie jest jednym z kluczowych elementów, które zapewnia bezpieczeństwo w trakcie jazdy kierowcy, jego pasażerom i innym uczestnikom ruchu drogowego.
  2. Zgodnie z przepisami o zużyciu opony mówimy wtedy, gdy głębokość bieżnika wynosi 1,6 mm. Zaleca się jednak wymianę opon, gdy bieżnik ma wysokość 3 mm (opony letnie) lub 4 mm (opony zimowe).
  3. Jazda na zdartym ogumieniu (głębokość bieżnika poniżej 1,6 mm) jest karalna. Grozi za to mandat w wysokości 500 złotych oraz utrata dowodu rejestracyjnego.
  4. Średnio opony zużywają się w trakcie 5 lat, czyli po przejechaniu od 50 do 80 tys. kilometrów.
  5. Nieużywane opony należy wymienić najpóźniej po 10 latach od daty ich wyprodukowania. Niejeżdżone opony także się zużywają i to szybciej niż używane. Najczęściej ulegają trwałych odkształceniom, a guma w czasie twardnieje i traci właściwości przyczepne.

Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.