05/05/2020 1 września, 2020 Komunikacyjne

Zapomniałeś o przeglądzie auta? Uważasz, że to nie problem? W momencie, gdy na jaw wyjdzie nieważny przegląd samochodu – konsekwencje mogą być naprawdę surowe. Standardowo badanie techniczne robimy raz do roku. Jest to warunek konieczny, by pojazd mógł poruszać się po polskich drogach. Co się dzieje więc, gdy zapomnimy o badaniu? 

Od 2019 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące badań technicznych, popularnie zwanych przeglądami. Za badanie płaci się jeszcze przed wjazdem na kanał i opłata nie podlega zwrotowi. Gdy w badania wyryte zostaną usterki, od razu są zgłaszane do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Chodzi o to, by kierowca nie pojechał do innej stacji, licząc, że drugi kontroler ich nie zauważy. 

Gdy nie przejdziemy pomyślnie badania, oznacza to brak ważnego przeglądu. Na naprawę usterek (we własnym zakresie) mamy 14 dni. Do ponownego przeglądu najlepiej wybrać tę samą Stację Kontroli Pojazdów.  Zapłacimy wtedy za badanie konkretnego elementu, co jest kilkukrotnie tańsze niż pełny przegląd. Obecnie badanie techniczne samochodu osobowego kosztuje 99 złotych, a pojedynczego elementu od kilkunastu do 36 złotych.

Jazda bez przeglądu technicznego a jazda bez badania okresowego 

Badanie techniczne i przegląd techniczny, potocznie używane wymiennie, w przepisach nie znaczą tego samego. Badanie okresowe to obowiązkowy przegląd pojazdu wykonywany na Stacjach Kontroli Pojazdu. W przypadku nowych aut robi się go po pierwszych 3 latach, potem po dwóch, a potem raz do roku. Poświadczeniem aktualnych badań jest wpis w dowodzie rejestracyjnym. 

Z kolei przegląd techniczny jest działaniem dobrowolnym, zalecanym przez producenta naszego auta. Zazwyczaj robi się go w autoryzowanych warsztatach. Śladem po przeglądach są wpisy w książce serwisowej. Regularne, zgodne z zaleceniami przeglądy techniczne zazwyczaj dają nam pewność, że nie czeka nas niespodzianka na Stacji Kontroli Pojazdów. Świadczą również o dobrym stanie technicznym auta, co ma znaczenie przy likwidacji szkody.

Nieważny przegląd samochodu – konsekwencje 

Za brak ważnego przeglądu (obowiązkowego badania technicznego) grozi nam mandat. Aktualnie wynosi on 500 zł. Do tego policja najpewniej zatrzyma nam dowód rejestracyjny.  To nie koniec. Jazda bez przeglądu technicznego może nas kosztować dużo więcej. Jeśli w trakcie kontroli drogowej policjant uzna, że stan techniczny naszego pojazdu pozostawia wiele do życzenia – zamówi lawetę. Kto będzie płacił za holowanie auta na parking? Oczywiście, kierowca. Z 500 zł mandatu robię się więc poważna suma grubo przekraczająca tysiąc złotych. 

Co dalej? Dalej właściciel pojazdu ma 7 dni na zrobienie badania technicznego. W Stacji Kontroli Pojazdów otrzyma zaświadczenie o pozytywnym przejściu przeglądu i z tym dokumentem kierowca zgłasza się do wydziału komunikacji po swój dowód rejestracyjny. Ma na to 30 dni od pozytywnego przejścia przeglądu samochodu. Sporo zamieszania, ale poważnie robi się wtedy, gdy dojdzie do kolizji bez ważnego przeglądu. 

Brak przeglądu przy kolizji 

W sytuacji, gdy na jaw wyjdzie nieważny przegląd samochodu – konsekwencje mogą być naprawdę dotkliwe. Kolizja bez przeglądu czy ważnego badania oznacza zazwyczaj koszty i jeszcze raz koszty. Bardzo często ubezpieczyciel odmawia wypłaty lub zmniejsza wysokość odszkodowania z AC. Przy czym towarzystwo musi udowodnić, że to stan techniczny przyczynił się do zdarzenia lub miał wpływ na powstanie części szkód. Przykładowo, elementy z usterką zazwyczaj są wyłączane w takiej sytuacji z odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. 

Także osoba poszkodowana w wyniku kolizji, jeśli jeździła bez przeglądu może być stratna. Podobnie jak w przypadku AC sprawcy, ubezpieczyciel może dojść do wniosku, że za część szkód odpowiada zły stan techniczny sprzed wypadku. Jazda bez ważnego przeglądu daje mu taką furtkę. 

Do najgorszej sytuacji może dojść, gdy sprawca kolizji lub wypadku jeździ bez ważnego przeglądu. Brak przeglądu przy kolizji lub brak obowiązkowego badania nie mają wpływu na wypłatę odszkodowana z OC poszkodowanemu. Ale potem zakład ubezpieczeń może zwrócić się do sprawcy z tzw. regresem. Czyli poprosi o zwrot wypłaconej kwoty w ramach OC. I dobrze jeśli skończy się na kilkuset złotych zwrotu. Częściej jednak jazda bez przeglądu technicznego będzie kosztować znacznie więcej, przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście tysięcy złotych, bo tyle przeciętnie wynoszą wypłaty z obowiązkowej polisy komunikacyjnej. 

Jazda bez przeglądu technicznego – koszt, który się nie opłaca

Nieważny przegląd samochodu, jakby nie liczyć, się nie opłaca. Cena za badanie techniczne jest stała we wszystkich stacjach i aktualnie wynosi 99 złotych za auto osobowe. Najniższa kara, która nam grozi za jazdę bez przeglądu to 500 złotych mandatu. Pięć razy więcej. Gdy do tego dojdą koszty holowania czy koszty regresu wypłaconego odszkodowania z naszego OC i naprawy auta na swój koszt, kwoty robią się poważne. 

PODSUMOWANIE:

  • Za jazdę z nieważnym przeglądem samochodu w najlepszym razie grozi nam 500 złotych mandatu. Do tego mogą dojść koszty za transport auta na parking, jeśli drogówka uzna, że nasz samochód jest w fatalnym stanie technicznym
  • Kolizja przy braku przeglądu może skutkować brakiem wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, jeśli uzna on, że stan techniczny przyczynił się do zdarzenia lub zwiększył rozmiar szkody. 
  • Brak przeglądu przy kolizji nie wpłynie na wypłatę odszkodowania OC dla poszkodowanego. Towarzystwo zwróci się jednak do właściciela auta, którym spowodowano stłuczkę, o zwrot wypłaconych pieniędzy. Warunkiem jest wykazanie przez ubezpieczyciela, że do szkody doszło w wyniku złego stanu technicznego auta. 
Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.