Zastanawiałeś się kiedyś, co robić, gdy wjedzie w ciebie obcokrajowiec ubezpieczony za granicą? Albo czy potwierdzenie polisy OC wożone z dowodem rejestracyjnym wystarczy, gdy jeździsz poza terenem Unii? A może musisz kupić specjalne ubezpieczenie? W tych sytuacjach wkracza właśnie Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK).

Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – co to jest?

PBUK przydaje się najczęściej w dwóch sytuacjach. Pomoże ci w dochodzeniu roszczeń od zagranicznego zakładu ubezpieczeń, jeśli miałeś „dzwonka” z obcokrajowcem i wina była po jego stronie. Za pośrednictwem biura ubezpieczeń komunikacyjnych dostaniesz też Zieloną Kartę. Jest to swego rodzaju „glejt”  honorowany na całym świecie, który poświadcza, że masz ważne OC w Polsce. I najważniejsze – usługi PBUK są darmowe.

Szczegółowo zadania PBUK określa ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. I są to:

  • współpraca z narodowymi biurami krajów, które należą do Systemu Zielonej Karty, w tym zawieranie umów o wzajemnym uznawaniu dokumentów ubezpieczeniowych, 
  • wystawianie certyfikatów Zielonych Kart,
  • likwidowanie szkód powstałych w Polsce lub organizacja likwidacji szkód, gdy sprawcą był obcokrajowiec ubezpieczony w krajach należących do Systemu Zielonych Kart lub  sygnatariuszy Porozumienia Wielostronnego (tj. krajach EOG, Andorze i Serbii),
  • ustalenie zasad i dystrybucji ubezpieczeń granicznych. 

To nie koniec działań biura ubezpieczeń komunikacyjnych. PBUK może być też organem odszkodowawczym. Co to znaczy? Że zajmie się twoim roszczeniem za zdarzenie za granicą, gdy ubezpieczyciel zagraniczny nie odpowie na twoje zgłoszenie w określonym czasie lub nie można ustalić właściwego ubezpieczyciela. 

PBUK nie jest instytucją państwową mimo ustawowego uregulowania. Zrzesza wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe, które sprzedają w Polsce ubezpieczenia komunikacyjne. 

PBUK – ośrodek informacji 

PBUK, podobnie jak UFG, gromadzi i udostępnia informacje na temat OC komunikacyjnego. W biurze dowiesz się też, kto jest reprezentantem ds. roszczeń w danym kraju. To szczególnie przydatne, gdy miałeś szkodę za granicą i dochodzisz swoich roszczeń w zagranicznym zakładzie. Na stronie PBUK jest też wyszukiwarka, w której możesz znaleźć polskiego przedstawiciela zagranicznej firmy ubezpieczeniowej, do której masz roszczenie. 

Zielona Karta w biurze ubezpieczycieli komunikacyjnych 

Jak wspomnieliśmy PBUK wystawia certyfikat Zielonej Karty, czyli międzynarodowe poświadczenie, że masz aktualne ubezpieczenie OC. Fizycznie możemy je dostać u naszego ubezpieczyciela wraz z zakupem ubezpieczenia komunikacyjnego albo na nasz wniosek w trakcie trwania ochrony. Zielona Karta nic nie kosztuje. Gdy zwrócisz się jednak z wnioskiem o wydanie certyfikatu do nie swojego towarzystwa, może ci ono policzyć opłatę manipulacyjną. Podobnie też może postąpić agent ubezpieczeniowy. 

Zielona Karta zawsze drukowana jest na zielonym papierze. Wydawana jest w dwóch wariantach językowych: po polsku i angielsku lub po polsku i francusku. Składa się z dwóch części. Dolną część zawsze przekazujemy drugiej stronie zdarzenia drogowego. 

Biuro ubezpieczycieli komunikacyjnych – czy tam zgłaszamy szkodę?

Szkoda jak wiadomo, to nerwowa sytuacja dla każdego. Jeśli dodamy do tego sprawcę obcokrajowca i zsagraniczne towarzystwa, do których masz się zgłosić po odszkodowanie, stres może wzrosnąć. Na ratunek przychodzi właśnie PBUK, który przeprowadzi cię przez ten proces. Ale po kolei.

Sprawcą obcokrajowiec, zdarzenie w Polsce. Na miejscu zdarzenia robisz dokumentację:

  • spisujesz numer rejestracyjny,  kraj rejestracji auta i jego markę, 
  • spisujesz numer i nazwę ubezpieczyciela, dane kierowcy z Zielonej Karty lub dokumentów polisowych, 
  • sporządzasz oświadczenie o okolicznościach zdarzenia lub korzystasz z notatki policyjnej (jeśli była wzywana policja).

Wiesz, gdzie jest ubezpieczony sprawca – na stronie PBUK wyszukaj, czy dane towarzystwo ma swojego reprezentanta w Polsce. Jeśli nie ma – zgłoś szkodę do PZU lub Warty, które są agentami PBUK i w jego imieniu zajmą się likwidacją twojej szkody. Do tych dwóch towarzystw zgłaszasz się także wtedy, gdy nie wiesz, gdzie jest ubezpieczony sprawca. 

Zdarzenie za granicą, ty jesteś poszkodowany, sprawca jest z krajów EOG. Podobnie jak wcześniej, na początku gromadzisz potrzebne informacje i dokumenty. A potem zgłaszasz szkodę w kraju, gdzie miał miejsce wypadek lub w Polsce u reprezentanta wyznaczonego przez ubezpieczyciela sprawcy. Dane właściwego ubezpieczyciela lub reprezentanta sprawdzić w wyszukiwarkach odpowiedników PBUK w danym kraju.

Jeśli nie wiesz, kto jest ubezpieczycielem sprawcy – skorzystaj z formularza wyszukiwarki na stronie PBUK lub wyślij pisemny wniosek do biura ubezpieczycieli komunikacyjnych, by ci ustalili sprawcę i reprezentanta ds. roszczeń. 

I na koniec najważniejsza rada: masz wątpliwości lub pytania, skontaktuj się z biurem ubezpieczycieli komunikacyjnych. Pracownicy zrzeszenia służą pomocą na każdym etapie dochodzenia roszczeń. 

PODSUMOWANIE:

  • Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zrzesza wszystkie towarzystwa, które sprzedają OC na terenie Polski. Jest regulowane ustawowo, ale niezależne od państwa. 
  • PBUK pomoże ci w likwidacji szkody, gdy jesteś poszkodowanym w zdarzeniu z obcokrajowcem lub za granicą. Zajmuje się też wystawianiem certyfikatów Zielonej Karty. 
  • Na stronie PBUK możesz sprawdzić, czy zagraniczny ubezpieczyciel ma swojego reprezentanta w Polsce, który w jego imieniu zajmie się likwidacją szkody. 
  • Agentami biura ubezpieczycieli komunikacyjnych w Polsce są PZU i Warta. W tych towarzystwach zgłaszasz szkodę, gdy sprawca był obcokrajowcem i wjechał w ciebie na terenie Polski, a nie możesz ustalić jego ubezpieczyciela lub dany ubezpieczyciel nie ma polskiego reprezentanta.
Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.