16/06/2020 Pozostałe

Rower elektryczny ma swoich zwolenników i na stałe zagościł na naszych drogach. Jak ubezpieczyć rower na prąd? Czy trzeba mieć OC? Specjalnie dla was rozpracowujemy temat. Sprawdź, jakie ubezpieczenie roweru elektrycznego wybrać? 

Ostrożna jazda czy pełny rynsztunek rowerowy nie wystarczą, by ochronić cię przed przykrym zdarzeniem w czasie jazdy. Szczególnie, gdy poruszasz się po drogach samochodowych, co jest typowe dla rowerów elektrycznych. Złamanie, uszkodzony rower czy cudze mienie, kradzież sprzętu – na takie sytuacje warto być gotowym. Spokój, przynajmniej finansowy, zapewni ci odpowiednie ubezpieczenie. Podstawą jest NNW, ale przydatne są też OC i casco. Ale po kolei. 

NNW – ubezpieczenie dla ciebie 

NNW to podstawa ochrony osobistej. Jeśli w trakcie jazdy coś ci się stanie – złamiesz rękę, nogę lub doznasz innego obrażenia ciała – NNW gwarantuje ci odszkodowanie. Wysokość wypłaty jest precyzyjnie określona w warunkach ubezpieczenia i stanowi procent sumy ubezpieczenia w zależności od urazu. Wypłaconą sumę możesz przeznaczyć na pokrycie kosztów leczenia lub dowolny inny cel.

Ubezpieczenie roweru elektrycznego – OC

Elektryczne rowery bez problemu rozpędzają się do 25-30 kilometrów na godzinę, a nawet więcej. Spowodowanie szkody przy takiej prędkości może mieć poważne skutki finansowe dla kierującego rowerem. Bez odpowiedniego ubezpieczenia, straty będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni. Ubezpieczenie roweru elektrycznego w zakresie OC gwarantuje pokrycie szkód czy to osobowych czy majątkowych przez ubezpieczyciela.

Uwaga: jeśli moc twojego pojazdu przekracza 4kW  i możesz nim rozwinąć prędkość do 45 km na godz., to zgodnie z przepisami będzie on traktowany jak motorower lub motocykl (gdy możesz przekroczyć 45 km na godz.). Co to oznacza? Twój rower musisz zarejestrować i obowiązkowo wykupić polisę OC. Potrzebujesz też prawa jazdy. Kłopot jest taki, że mało kto o tym wie. 

Przeczytaj więcej o ubezpieczeniu rowerzysty: „OC rowerzysty

Jak ubezpieczyć rower w zakresie AC?

Najczęściej nasze rowery elektryczne warte są od 3 do 5 tys. zł. Zdarza się jednak, że ich wartość przekracza kilkanaście tys. zł. Uszkodzenie lub strata takiego mienia są odczuwalne dla kieszeni. Lekarstwem może okazać się casco.

Takie ubezpieczenie roweru elektrycznego zapewnia pokrycie kosztów w przypadku:

  • kradzieży i włamania (do domu, garażu lub pomieszczenia gospodarczego),
  • wandalizmu, 
  • uszkodzenia w wyniku wypadku, 
  • uszkodzenia elektroniki, 
  • kradzieży ze stojaka rowerowego lub z ulicy.

W tym artykule przeczytasz więcej na temat ubezpieczenia roweru: „Ile kosztuje ubezpieczenie roweru„?

Ubezpieczenie roweru elektrycznego – na to zwróć uwagę

Oferta dla rowerzystów jest dość spora, ale nie wszystkie ubezpieczenia dotyczą rowerów elektrycznych. Dlatego zawsze sprawdzaj warunki ubezpieczenia, które kupujesz. Zwróć też uwagę na okres karencji. Ubezpieczyciele w przypadku casco często określają czas, po jakim ubezpieczenie zacznie działać od daty zakupu. Karencja może wynieść nawet kilka miesięcy. Zdarza się, że ubezpieczenie casco możesz kupić tylko dla nowego roweru, maksymalnie w ciągu 3 miesięcy od jego zakupu.

Także jest co sprawdzać, nim podejmiesz decyzję w tym zakresie. Biorąc jednak pod uwagę zabezpieczenie finansowe, jakie zyskujesz dzięki polisom NNW, OC i casco, warto rozważyć taki pakiet tak samo, jak rozważasz zakup kasku czy innych elementów ochrony na rower. 

PODSUMOWANIE:

  • Jak ubezpieczyć rower elektryczny, by czuć się bezpiecznie? Idealne ubezpieczenie roweru elektrycznego powinno zawierać OC, casco  i NNW dla kierującego.
  • Nie każdy wie, że OC jest obowiązkowe dla elektryka, gdy jego moc przekracza 4 kW i może osiągnąć prędkość wyższą niż 25 km na godz. Zgodnie z przepisami nasz jednoślad będzie kwalifikowany jako motorower lub nawet motor i poza ubezpieczeniem podlega obowiązkowej rejestracji.
  • Gdy wybierasz ubezpieczenie roweru elektrycznego w zakresie casco, zwróć uwagę na okres karencji.

Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.