24/08/2020 Komunikacyjne

Jazda na zderzaku to nawyk wielu kierowców na polskich drogach. W innych krajach np. Niemczech grozi za to mandat, w Polsce nie, więc niektórzy bezkarnie siedzą innym na ogonie. Tymczasem co piąta kolizja na autostradzie spowodowana jest uderzeniem w tył poprzedzającego samochodu. Dlatego tak ważna jest na drodze zasada trzech sekund. Pozwala ona na zachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami.

Jazda na zderzaku przyczyną wypadków

Na bezpieczeństwo na drodze wpływa wiele czynników. A do wypadków dochodzi z różnych przyczyn. Jedną z nich jest właśnie brak zachowanego odpowiedniego odstępu na drodze. Policyjne statystyki wyraźnie pokazują, że aż 8,4% wszystkich wypadków spowodowanych zostało w 2019 roku przez niezachowanie odstępu.

Przeczytaj, jaka jest dopuszczalna prędkość na drogach w Polsce!

Zginęło w nich 72 osoby. Oznacza to, że zachowanie bezpiecznej odległości jest niebagatelną sprawą. Tymczasem skoro nie można dostać za jazdę na zderzaku mandatu, to wiele osób ryzykuje. Tym bardziej, że przepisy jak do tej pory w ogóle nie regulują, jaka odległość powinna być odpowiednia. Pozostaje w tej kwestii przede wszystkim zdrowy rozsądek.  

Polskie prawo

Inne kraje europejskie uregulowały kwestię zachowania odpowiedniego odstępu na drodze przy pomocy przepisów.  We Francji i w Niemczech na drogach szybkiego ruchu trzeba zachować odstęp tylu metrów, ile wynosi połowa prędkości. Oznacza to, że przy prędkości 100 km powinien wynieść on 50 m.

Kierowca, który nie przestrzega tej zasady, narażony jest na ukaranie mandatem nawet do 200 euro. W Polsce przepisy dotyczące bezpiecznego odstępu między samochodami nie zostały jeszcze skodyfikowane. Wyjątek stanowi jazda tunelem i tam faktycznie kodeks drogowy mówi o konkretnych odległościach między pojazdami. A mianowicie:

  • 50 m – w przypadku jazdy za pojazdem o DMC nieprzekraczającej 3,5 t lub za autobusem
  • 80 m – w przypadku zespołu pojazdów lub pojazdów niewymienionych powyżej.

Droga hamowania 

Skoro nie ma wyraźnych wytycznych dotyczących tego, jak jechać, by zachować rozsądną odległość, musimy tego jako użytkownicy dróg pilnować sami. Na to, czy zdążymy wyhamować za jadącym przed nami pojazdem wpływa wiele czynników. Na pewno trudno na ich podstawie wyliczyć dokładnie, na jaki konkretnie dystans mamy się trzymać od innych na drodze. Nie ulega przecież wątpliwości, że jeśli samochód przed nami gwałtownie zahamuje, mamy bardzo niewiele czasu na reakcję.

Wybierasz się w dłuższą podróż? Sprawdź, jakie są ograniczenia prędkości w Europie!

Przy okazji motocykla jadącego z przodu trzeb uważać jeszcze bardziej, ponieważ motocykliści często hamują silnikiem. Oznacza to, że czerwone światło stopu nas w porę nie ostrzeże. Problem stanowią też zatłoczone drogi, korki i jazda w kolumnie. W takich warunkach naprawdę trudno utrzymać pożądany dystans między pojazdami.   

Od czego zależy droga hamowania?

Czas reakcji kierowcy jest jednym z najważniejszych czynników, od których zależy bezpieczeństwo. Badania pokazują, że wynosi on od 0,5 do 1,5 sekundy, a więc rozbieżność jest spora. Sama reakcja zależy oczywiście od dyspozycji dnia i samopoczucia. Ale także od tego, czy kierowca jest skupiony na drodze, czy wręcz przeciwnie – rozproszony przez rozmowę, korzystanie z telefonu, czy zmianę stacji radiowej.

Drugim bardzo ważnym elementem powodzenia w hamowaniu są warunki pogodowe. Droga hamowania na mokrej nawierzchni może się przecież wydłużyć o kilkadziesiąt metrów. Do tego dochodzą jeszcze:

  • rodzaj nawierzchni
  • stan techniczny pojazdu a przede wszystkim jakość układu hamulcowego
  • marka i model pojazdu
  • sposób nacisku na pedał hamulca
  • obciążenie samochodu
  • prędkość, z której zaczynamy hamowanie.

Zasada trzech sekund – pamiętaj o niej!

Jak widać, na to, czy zdążymy wyhamować, wpływa wiele zmiennych. Od momentu, gdy zobaczymy przed sobą czerwone światło stopu, mamy przy dobrej dyspozycji średnio 0,8 sekundy na reakcję, a po 0,2 – 0,3 sekundy uruchamiają się hamulce. Pozostaje już niewiele na pokonanie drogi hamowania z sukcesem. Dlatego tak ważna na drodze jest zasada 3 sekund. Na czym ona polega? Po prostu jako kierowcy musimy sobie wypracować nawyk trzymania się za poprzedzającym autem w takiej odległości, by tam, gdzie ono jest, znaleźć się za 3 sekundy.

Jest to absolutnie minimalny odstęp, który może zagwarantować nam bezpieczeństwo. Jak można go obliczyć, skoro zależy to także od prędkości pojazdu? Jadąc, warto odnieść się do jakiegoś obiektu, np. słupka drogowego i sprawdzić, jaką odległość pokonamy za 3 sekundy. Taki właśnie dystans powinniśmy stale utrzymywać od innych. 

PODSUMOWANIE:

  • Polskie prawo nie reguluje bezpiecznej odległości od innych pojazdów na drodze (wyjątek stanowią tunele) i nie przewiduje kar za jazdę na zderzaku.
  • Wielu kierowców nie utrzymuje dystansu na drodze i corocznie jest to przyczyną licznych wypadków ze skutkiem śmiertelnym.
  • Na drogę hamowania wpływa wiele zmiennych, w tym czas reakcji kierowcy, warunki pogodowe i stan pojazdu.
  • Zasada 3 sekund, czyli utrzymanie odpowiedniego dystansu jest racjonalnym sposobem na bezpieczną jazdę.

Dorota Bajorek

Dorota Bajorek

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka tekstów w Internecie. Dzięki pisaniu łączy przyjemne z pożytecznym. Miłośniczka natury, dobrej książki i sudoku.