30/04/2020 15 maja, 2020 Komunikacyjne

Polacy czują lęk przed pewną magiczną barierą. Chodzi o 200 tysięcy km na liczniku auta. W związku z tym używane samochody bywały często poddawane „liftingowi” licznika, by uszczęśliwić klienta. Jednak proceder ten został zdecydowanie ukrócony przez nowe przepisy. Oto jakie kary za cofanie licznika wprowadzono w styczniu 2020 roku.

Przebieg samochodów w Polsce

Logika podpowiada, że im starszy samochód, tym większy średni przebieg samochodu. A skoro w naszym kraju średni wiek samochodów to około 14 lat, to i przebieg samochodów, którymi jeżdżą rodacy, powinien być odpowiednio wysoki. Statystycznie samochód przeznaczany do prywatnego użytku pokonuje rocznie nieco ponad 10 tys. km. W związku z tym właściciele samochodów w przedziale 11 – 15 lat deklarują przebiegi około 200 tys. km, natomiast auta 16-20 lat zazwyczaj mają na liczniku około 230 km. Najmniejsze przebiegi mają samochody przeznaczone tylko do miejskiej jazdy w dużych aglomeracjach.  

Jak widać, polskim pojazdom daleko do rekordzisty, jakim jest Volvo P1800, które ma na koncie zarejestrowany największy przebieg samochodu – ponad 4,8 miliona km, czy Mercedes model 123, który jako taksówka nabił 4,6 miliona. Jednak i nasi dają radę – zdarzają się na portalach motoryzacyjnych ogłoszenia o sprzedaży Passata lub Golfa z ponad milionem kilometrów na liczniku. Takie auta zazwyczaj ciężko pracują w transporcie, prywatny właściciel nie jest w stanie zbyt łatwo zrobić takiego wyniku.    

Cofanie licznika – po co? 

Przekręcony licznik to bolączka przede wszystkim pojazdów sprowadzanych z zagranicy. Wiadomo, że Polacy uwielbiają zachodnie, a zwłaszcza niemieckie auta, które nadal są wyznacznikiem solidności i jakości, a dla niektórych prestiżu. Klient chce mieć auto jednocześnie kilkuletnie, a więc tanie, ale też zadbane i niewyeksploatowane czyli z niewielkim przebiegiem. Aby wyjść naprzeciw tym wykluczającym się oczekiwaniom, handlarze stosowali właśnie kurację odmładzającą licznika jeszcze przed sprowadzeniem do kraju. Nie jest to jednak regułą. 

W Polsce cofanie licznika wciąż jest popularne. Po co? Przede wszystkim  po to, by auto było wiecznie młode i by sprzedać je po znacznie korzystniejszej cenie. Kolejna oszczędność to niższe ceny ubezpieczenia OC.  Tymczasem to zupełnie niepotrzebne i zgubne oszustwo. Oczywiście takich aut jak samochód z największym przebiegiem już się dziś nie robi, ale przejechanie pół miliona kilometrów dla wielu modeli aut nie stanowi dziś problemu. 

Jak sprawdzić stan licznika w samochodzie?

Chcesz kupić używane auto i boisz się, czy nie miało cofniętego licznika np. o 300 tysięcy km albo 1,3 miliona km jak polski rekordzista.

Jest na to kilka możliwości:

  • sprawdzenie stanu licznika w bazie CEPiK, która zawiera informacje od wydziałów komunikacji, ubezpieczycieli, stacji kontroli, policji czy Inspekcji Ruchu Drogowego. Na stronie www.historiapojazdu.gov.pl należy wpisać dane z dowodu rejestracyjnego samochodu, takie jak: numer rejestracyjny, VIN oraz datę pierwszej rejestracji. Dzięki temu poznasz realny stan licznika. Jeśli auto pochodzi z zagranicy warto sprawdzić zakładki „Dane Zagraniczne”. Usługa „Historia pojazdu” pozwala sprawdzić ostatni przebieg zanotowany podczas badania technicznego, ale także podczas kontroli drogowej.
  • korzystanie z bazy producentów – zwłaszcza w przypadku aut o dużej wartości warto zwrócić się do Autoryzowanej Stacji Obsługi, systematyczne serwisowanie auta lub jego brak stanowi ważną informację o stanie pojazdu.
  • oględziny pojazdu – jeśli sprzedający wmawia nam, że 11-letnie auto ma przejechane 44 tysiące km, należy przyjrzeć się, czy jego wnętrze nie opowiada innej historii. Mogą świadczyć o tym wszelkie przetarcia i zużycia, również urządzenia takie jak stacyjka czy pompa hamulcowa mogą pokazywać inne wyniki. 

Cofanie licznika to przestępstwo

Od 1 stycznia 2020 r. Policja ma prawo podczas kontroli drogowej sprawdzić stan licznika samochodu. Po zmianie przepisów zgodnie z art. 306a kodeksu karnego zmiana stanu licznika pojazdu jest przestępstwem.

Za ten czyn odpowiedzialności karnej podlega:

  • osoba, która cofnęła licznik (np. mechanik samochodowy)
  • zleceniodawca tej usługi (np. nieuczciwy sprzedawca, który chce uzyskać znacznie wyższą cenę za samochód).

A co z właścicielem pojazdu? Przecież mógł on paść ofiarą oszustwa i zupełnie nie mieć świadomości, że kupił auto z przekręconym licznikiem. Dlatego stwierdzenie podczas kontroli drogowej cofnięcia licznika nie oznacza automatycznej winy kierowcy. Dopiero po przeprowadzeniu dochodzenia zostaną ustaleni i ukarani winni.

Kary za cofanie licznika

Kto może wychwycić cofnięcie licznika podczas kontroli? Uprawnienia do tego otrzymały: Policja, straż graniczna, inspekcja transportu drogowego, żandarmeria wojskowa i służby celne. Za przekręcony licznik grożą surowe kary –  pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jedynie wówczas, gdy sprawa jest mniejszej wagi, osoba zlecająca lub fałszująca wskazania licznika podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.

PODSUMOWANIE:

  • Statystyczny samochód w Polsce to auto 14-letnie z przebiegiem oscylującym w okolicy 200 tysięcy km. 
  • Cofanie licznika (nawet o kilkaset kilometrów) jest procederem, który ma na celu sprzedaż aut po zawyżonej cenie.
  • Stan licznika można sprawdzić w bazie CEPiK oraz danych ASO.
  • Policja może sprawdzić stan licznika, a jego cofnięcie od 1 stycznia 2020 roku jest przestępstwem.
  • Grozi za nie osobie zmieniającej licznik oraz zlecającej wykonanie od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. 
Dorota Bajorek

Dorota Bajorek

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka tekstów w Internecie. Dzięki pisaniu łączy przyjemne z pożytecznym. Miłośniczka natury, dobrej książki i sudoku.