16.03.2021 Komunikacyjne
Ten artykuł przeczytasz w 10 minut.

W Polsce osoby poruszające się rowerami, nie mają obowiązku kupowania polisy OC. Natomiast ci z nas, którzy poruszają się autami i w ten sposób uczestniczą w ruchu drogowym, zobowiązani są do wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Czy oznacza to, że rowerzysta nigdy nie zapłaci za swoje błędy? Przyjrzyjmy się kilku możliwościom i sprawdźmy, co kolizja z rowerzystą oznacza dla kierowców aut?

<3
Uzupełnij tylko 2 pola i poznaj cenę OC/AC od razu!Poznaj cenę OC
X

Kierowca samochodu i kolizja z rowerzystą

W przypadku gdy kierujący pojazdem będzie miał kolizję lub wypadek z osobą poruszającą się pieszo albo też z taką, która jedzie rowerem, będzie ponosił odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Oznacza to, że każdy kierowca, zgodnie z Kodeksem cywilnym, zawsze ponosi odpowiedzialność już za sam fakt tego, że dokonał szkody poruszając się autem. Stanie się tak również w sytuacji, gdy nie będzie on wykonywał błędnych ruchów na drodze.

Wystarczy sam fakt poruszania się pojazdem i wyrządzenie szkody. Ten rodzaj odpowiedzialności pojawi się najczęściej w momencie gdy kierowca na przykład: potrącił rowerzystę, pasażer jego pojazdu doznał uszczerbku na zdrowiu podczas jazdy, a także sytuacji gdy szkody dozna osoba poruszająca się pieszo – na przykład podczas przechodzenia na drugą stronę jezdni w miejscu dozwolonym.

Kolizja z rowerzystą może mieć miejsce w ramach kilku sytuacji, które postaramy się wyjaśnić. W chwili gdy to rowerzysta porusza się po drodze w sposób, który wymusza na nas wykonanie manewru, przez który na przykład zarysujemy auto, mamy kilka dostępnych możliwości działania. Właściciel pojazdu może starać się o zwrot i zadośćuczynienie za powstałe straty na pojeździe od cyklisty. Kolizja z rowerzystą może być również zakwalifikowana do wypłaty rekompensaty z tytułu posiadanej polisy autocasco uszkodzonego auta.

W takiej chwili towarzystwo ubezpieczeniowe, w której wykupiona była polisa, może wystąpić o zapłatę poniesionych kosztów od osoby poruszającej się rowerem. Wtedy też kierowca nie straci wypracowanych do tej pory zniżek na obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne samochodu i tym samym nie podwyższy składki na kolejny rok ochrony polisą.

Pamiętaj o formalnościach!

W takim wypadku procedura zdaje się być też bardziej skomplikowana, ponieważ to po stronie osoby starającej się o zwrot środków za naprawę auta pozostaje wykazanie winy osoby poruszającej się rowerem. Najlepiej w takiej sytuacji posiadać pisemne oświadczenie cyklisty albo też, co w sumie jest najbezpieczniejsze, wezwać policję, która zawsze tworzy stosowną notatkę, o której udostępnienie możemy poprosić, gdy zdecydujemy się na wystąpienie do sądu o odszkodowanie.

Wiele firm ubezpieczeniowych podpowiada swoim klientom, aby również postarali się o ocenę rzeczoznawcy, których w fachowy sposób określi, zarówno skalę uszkodzenia, jak i to, kto przyczynił się, i w jaki w sposób, do powstania szkody na pojeździe. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że może okazać się, iż wina związana z wypadkiem nie leży wyłącznie po stronie osoby poruszające się dwuśladem. Kolizja z rowerzystą mogła wystąpić też częściowo z naszej winy.

Dzieje się tak najczęściej, gdy osoba poruszająca się autem jechała zbyt szybko. Co wtedy? To proste! Rozpocznie się ustalanie, kto i w jakim stopniu przyczynił się do powstania szkody. Odpowiedzialność taką opisuje się w sposób procentowy, określając, że na przykład rowerzysta przyczynił się do powstania kolizji w 50%, a drugie 50% jest winą osoby prowadzącej auto.

Wtedy kolizja z rowerzystą oznacza, że kierowca otrzyma od poruszającego się rowerem 50% kwoty rekompensaty należnej, a z kolei rowerzysta otrzyma 50% zwrotu od kierowcy.

Wyjaśnianie wszelkich okoliczności, w których doszło do zdarzenia, rodzaju uszkodzeń powstałych podczas wypadku lub kolizji, kolejności zdarzeń trwa – zazwyczaj bardzo długo, a co za tym idzie, oznacza to długie oczekiwanie na wypłatę odszkodowania dla uczestników zdarzenia. Każda z sytuacji na drodze rozpatrywana jest indywidualnie. W tym zakresie działania podejmowane są przez towarzystwa ubezpieczeniowe każdorazowo w ramach konkretnego zdarzenia.

Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na korzystanie z autocasco w towarzystwie ubezpieczeniowym, czy też zdecydujemy się na wystąpienie do sądu, nie zapominajmy o stworzeniu, a następnie zbieraniu koniecznej dokumentacji. Może się bowiem okazać, że uszkodzenia samochodu, które z początku wyglądały bardzo niewinnie, będą niosły za sobą wysokie koszty naprawy, które w wyniku zaniedbania formalności będziemy opłacać z własnej kieszeni.

A co jeśli to rowerzysta chce rekompensaty?!

W ramach kolizji z rowerzystą musimy liczyć się również z tym, że jako kierowcy aut sami możemy otrzymać wezwanie do wypłaty odszkodowania. Kolizja z rowerzystą stanie się wtedy bojem pomiędzy uczestnikami zdarzenia drogowego o tak zwane przyczynienie, czyli tak jak wspomnieliśmy wyżej, ustalenie, w jakim stopniu kierowca odpowiada za to, że zdarzenie w ogóle miało miejsce.

Z takim żądaniem rowerzysta może wystąpić po jakimś czasie od wypadku i jeżeli po swojej stronie nie będziemy mieć stosownej dokumentacji przedstawiającej całość zdarzenia, może nam być trudno udowodnić, że na nasze zachowanie na drodze należało do właściwych.

Kolizja z rowerzystą z jego winy

Szczególnie w dużych miastach, gdzie ścieżki rowerowe zaczynają się na chodnikach, a kończą na ulicach, może zdarzyć się tak, że nieuważny cyklista ze swojej winy doprowadzi do zdarzenia drogowego. Bywa również tak, że na rowerach jeżdżą osoby nieodpowiedzialne za nic mające przepisy ruchu drogowego.

Nierzadko można zaobserwować cyklistów poruszających się po chodnikach, po przejściach dla pieszych, gdy nie ma ścieżki rowerowej, a nawet znienacka wyskakujących prawie przed maskę jadącego auta. W takiej sytuacji kierujący pojazdem praktycznie nie ma szans na to, aby uniknąć wypadku. Pozostaje mu jedynie minimalizować straty, bacząc na życie i zdrowie pozostałych uczestników ruchu drogowego. W takim układzie przyczynienie się do kolizji kierującego pojazdem w wartości procentowej będzie wynosiło 0. A zatem cała wina i odpowiedzialność spocznie na rowerzyście. Niestety, tak jak już wspominaliśmy, oczywiście nie mają oni obowiązku kupowania polisy OC.

Jeżeli posiadają ubezpieczenie komunikacyjne dla rowerzystów, kierujący samochodem postępuje dokładnie tak, jak podczas zwykłego zdarzenia na drodze. Zgłasza się do towarzystwa ubezpieczeniowego osoby winnej i to ubezpieczyciel pokrywa opłaty za powstałe szkody w ramach kolizji.

Niemniej jednak, jeżeli rowerzysta nie ma ubezpieczenia i powstałe szkody nie są na tyle dramatyczne, aby skierować sprawę do sądu, warto spróbować ustalić naprawę ze sprawcą, a dopiero jeśli ten nie zdecyduje się na polubowne załatwienie rekompensaty, skierować sprawę do sądu.

Jeździsz rowerem? Ubezpiecz się!

Poruszanie się rowerem niesie ze sobą zawsze ryzyko tego, że możemy uszkodzić czyjeś mienie albo po prostu w kogoś wjechać. Nawet jeżeli nie będzie to nasze celowe działanie i dołożymy wszelkich starań, aby poruszać się prawidłowo, zgodnie z przepisami, warto za ewentualne kolizje i wypadki nie odpowiadać całym swoim majątkiem. Wystarczy kupić odpowiednie ubezpieczenie OC, szczególnie jeżeli rower jest naszym codziennym środkiem transportu.

W przeciwieństwie do obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego kierowców polisa OC rowerzystów nie jest ściśle opisana w ustawie, dlatego z dużą uwagą należy przyjrzeć się ogólnym warunkom ubezpieczenia polisy oraz zapoznać z tak zwanymi wykluczeniami, czyli sytuacjami gdy towarzystwo ubezpieczeniowe nie ponosi odpowiedzialności za działania osoby poruszającej się rowerem.

Pamiętaj obowiązkowemu ubezpieczeniu komunikacyjnym!

Jeżeli wyruszasz w drogą swoim samochodem, koniecznie sprawdź, kiedy upływa termin ważności obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Bez OC możesz mieć spore kłopoty. Nie tylko otrzymasz mandat od policji w razie kontroli, ale też z pewnością Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wyślę Ci list z grzywną, którą będziesz musiał zapłacić! Obecnie wyszukiwaniem pojazdów bez ważnego OC zajmuje się specjalna baza danych i na jej podstawie weryfikowane są obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne. Jeżeli zapomnisz o OC powyżej 14 dni, to za samochód osobowy zapłacisz aż 5600 zł!

Jeśli zaś spowodujesz w tym czasie wypadek, musisz liczyć się naprawdę z poważnymi konsekwencjami. Co prawda Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wypłaca odszkodowania ofiarom wypadku, ale zwrócił się również do Ciebie o zwrot poniesionych wydatków.

Wypłacane kwoty są często wysokie, szczególnie jeżeli doszło do tak zwanego uszczerbku na zdrowiu osoby poszkodowanej. Pamiętaj, koniecznie posiadaj ważne OC – zawsze możesz kupić je przez Internet!

PODSUMOWANIE:

  • Osoba kierująca pojazdem w przypadku potrącenia rowerzysty odpowiada na zasadzie ryzyka. Nie jest konieczne wykazanie winy prowadzącego.
  • Tylko obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne kierowców jest konieczne i wymagane ustawą.
  • W ramach zdarzenia drogowego ustalane jest tak zwane przyczynienie, czyli procentowe określenie tego, kto i w jakim stopniu, przyczynił się do powstania kolizji lub wypadku. Na tej podstawie wypłacana jest rekompensata każdemu z poszkodowanych.
  • Kolizja z rowerzystą może oznaczać wypłatę odszkodowania, dlatego pamiętaj o zebraniu stosownej dokumentacji, w tym na przykład policyjnej notatki.
  • Osoba poruszająca się pojazdem nie poniesie żadnej odpowiedzialności tylko w takiej sytuacji, gdy 100% winy za kolizję lub wypadek będzie leżało po stronie osoby poruszającej się rowerem.
  • Właściciel pojazdu ma prawo wystąpić o odszkodowanie do własnego ubezpieczyciela z tytułu autocasco albo też wezwać rowerzystę do naprawy uszkodzeń  i wypłaty środków na ten cel. Jeżeli ten nie zdecyduje się na to rozwiązanie, kierowcy nie pozostaje nic innego, jak skierować sprawę do sądu.
  • Jeżeli poruszasz się rowerem, pamiętaj, aby wykupić odpowiednią polisę OC i nie odpowiadać za ewentualne rekompensaty z własnej kieszeni.

Weronika Cichocka

Weronika Cichocka

Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem. Od lat pisząca o ubezpieczeniach, ekonomii i zdrowiu. Specjalista ds. PR i marketingu internetowego.