29.07.2021 Komunikacyjne
Ten artykuł przeczytasz w 6 minut.

Zarysowanie auta na parkingu, nawet nieumyślne, może sporo kosztować, jeśli sprawca oddali się z miejsca zdarzenia i nie zostawi do siebie kontaktu. Grozi za to mandat, a o ochronie własnego portfela za pomocą OC można zapomnieć. Jak się zachować, gdy spowodujesz tzw. szkodę parkingową? Albo gdy ktoś zarysuje ci auto na parkingu? Zapraszamy do naszego tekstu.

<3
Uzupełnij tylko 2 pola i poznaj cenę OC/AC od razu!Poznaj cenę OC
X

Zarysowanie auta na parkingu, czyli tzw. szkoda parkingowa, wcale nie jest rzadkością. Może się przytrafić każdemu. Niestety, często zamiast poczekać na właściciela uszkodzonego auta lub zostawić mu kontakt do siebie, sprawca decyduje się odjechać. To duży błąd, który może sporo kosztować delikwenta.

Zarysowanie auta na parkingu – jak się zachować?

Cofałeś i uderzyłeś w auto z tyłu lub boku samochodu? A może zbyt ciasno wyjeżdżałeś z miejsca parkingowego i doszło do obcierki czyjegoś pojazdu? Zdarza się i nie jest to powód do tragedii. Masz przecież OC, które jest po to, by ci pomóc między innymi właśnie w takich sytuacjach.

 Rzadko się jednak zdarza, że w uszkodzonym samochodzie siedzi jego właściciel i czeka aż się wymienicie kontaktami i danymi polisowymi. Co więc robić? Po pierwsze zrób zdjęcia uszkodzeń. To takie zabezpieczenie twoich interesów, gdyby druga strona już w trakcie zgłaszania szkody, wpadła na pomysł jej powiększenia. Po drugie, jeśli to ma sens, a ma przykładowo na parkingu przed sklepem,  poczekaj na właściciela uszkodzonego pojazdu. Spisz z nim oświadczenie o zdarzeniu i przekaż dane swoje i ubezpieczenia.

Wzór oświadczenia o zdarzeniu parkingowym jest taki sam jak przy każdej innej szkodzie. Można go pobrać ze strony ubezpieczyciela i mieć w samochodzie na wszelki wypadek. Można też takie oświadczenie wypisać ręcznie. Ważne, by znalazły się w nim takie informacje jak:

  • dana i miejsce zdarzenia,
  • okoliczności i opis uszkodzeń,
  • dane uczestników szkody parkingowej i ich samochodów,
  • dane polisy OC sprawcy.

Ważne: odpowiedzialność za zarysowanie auta na parkingu spoczywa na właścicielu OC, nawet gdy do szkody doszło z winy pasażera (np. przy otwieraniu drzwi). Reguluje tę kwestię wyrok TSUE z 15 listopada 2018 roku.

Zarysowanie auta na parkingu i odjechanie z miejsca zdarzenia

Zdarza się, że z różnych względów nie możesz czekać na właściciela uszkodzonego przez siebie auta. Wtedy zostaw mu do siebie kontakt. Upewnij się tylko, że kartkę z namiarami zostawiasz w widocznym miejscu i dobrze zabezpieczoną. Potem już telefonicznie możesz ustawić się na spisanie oświadczenia i przekazanie danych potrzebnych do zgłoszenia szkody z twojego OC.

Dodatkowo warto samemu zgłosić sprawę do ubezpieczyciela, u którego masz obowiązkową polisę. Zdarza się bowiem, że zostawiana karteczka z kontaktami do ciebie gdzieś przepadnie, jednak w toku czynności policyjnych zostaniesz uznany za sprawcę. Wcześniejsze zgłoszenie do towarzystwa jest dla ciebie zabezpieczeniem, że tego typu sytuacja nie będzie potraktowana jako ucieczka z miejsca zdarzenia.

Pamiętaj: nawet, gdy decydujesz się na zostawienie do siebie kontaktów, by potem spisać oświadczenie, zrób foto dokumentację. Będzie to potwierdzenie zakresu uszkodzeń, których byłeś sprawcą.

Świadoma ucieczka z miejsca szkody parkingowej to najgorszy z pomysłów. W ten sposób sprawca naraża się na kilka nieprzyjemności, które po prostu mogą go sporo kosztować.  Jeśli za sprawą monitoringu lub zeznań świadków policji uda się ustalić, kto zrobił przycierkę, zapłaci on za koszty naprawy uszkodzonego auta. I to z własnej kieszeni. Odbędzie się to dwuetapowo. Najpierw ubezpieczyciel wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie z polisy OC sprawcy. Następnie zaś przeprowadzi regres, czyli zwróci się do sprawcy o zwrot wypłaconej kwoty.

Jaki mandat za zarysowanie auta na parkingu?

Drugą konsekwencją za ucieczkę z parkingu  w opcji finalnego wykrycia sprawcy przez policję jest mandat. Może on wynieść od 200 do 500 złotych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć 6 punktów karnych. Przy świadomym oddaleniu się z miejsca zdarzenia raczej należy się nastawić na najwyższy wymiar kary.

A czy wzywać policję na parking, gdy sprawca jest znany i chce spisać oświadczenie? Można, choć, gdy sprawca przyznał się do zdarzenia, nie jest to konieczne. Wskazaniem może być sytuacja, gdy druga strona nie chce podać namiarów do swojego ubezpieczyciela lub jest pod wpływem alkoholu lub używek. Służby przesłuchają wtedy uczestników i świadków zdarzenia i wlepią sprawcy mandat z art. 86 ust. 1 kodeksu wykroczeń (spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym). Winny może też dostać 6 punktów karny.

Zarysowanie auta na parkingu – nieznany sprawca

Wracasz na parking, a tu przykra niespodzianka w postaci porysowanego błotnika czy drzwi i brak sprawcy? Nie jest wesoło. Na początek spróbuj ustalić sprawcę i zgłoś sprawę na policję. Służby przeprowadzą dochodzenie, sprawdzą monitoring jeśli był i przesłuchają świadków. Jeśli doprowadzi to do wykrycia sprawcy, szkodę naprawiasz z jego ubezpieczenia OC. W przeciwnym razie szkodę musisz pokryć z własnej kieszeni. Chyba że masz ubezpieczenie AC. Tego typu polisa chroni od skutków uszkodzeń spowodowanych przez osoby trzecie.

Czy UFG może mi pomóc?

W przypadku nieznanego sprawcy zdarzenia UFG pokrywa tylko koszty szkody osobowej. Tym samym przy szkodzie parkingowej nie możesz zgłosić roszczenia do Funduszu, chyba że w trakcie rysowania twojego samochodu sprawca zrobił ci krzywdę (np. potrącił) i następnie zbiegł z miejsca zdarzenia.

PODSUMOWANIE:

  • Gdy zdarzy ci się zarysować komuś auto na parkingu, poczekaj na właściciela pojazdu, spisz z nim oświadczenie o zdarzeniu i przekaż dane swoje i swojej polisy.
  • Jeśli nie możesz poczekać na kierowcę uszkodzonego auta, zostaw do siebie kontakty.
  • Przy szkodzie parkingowej zawsze pamiętaj o zrobieniu dokumentacji fotograficznej uszkodzeń.
  • Koszty szkody parkingowej pokrywane są z polisy OC sprawcy.
  • Gdy sprawca jest nieznany, koszty naprawy uszkodzeń pokrywa się samodzielnie lub z tytułu polisy AC, jeśli taką ma właściciel auta.

Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.