13.01.2022 Komunikacyjne
Ten artykuł przeczytasz w 6 minut.

Od 2018 roku możesz prowadzić trójkołowce na kategorię B. Uprawnienia mają jednak swoje ograniczenia. Dotyczą one doświadczenia kierowcy oraz samych trójkołowych maszyn. Sprawdzamy, na co pozwalają przepisy w tym zakresie.

<3
Uzupełnij tylko 2 pola i poznaj cenę OC/AC od razu!Poznaj cenę OC
X

Trójkołowce na kategorię B można prowadzić w Polsce. Do skorzystania z tej opcji potrzebna jest odpowiednia homologacja maszyny oraz właściwy wpis w dowodzie rejestracyjnym. Co ciekawe, w większości krajów, by prowadzić tego typu motocykl trzeba mieć prawo jazdy kategorii A także wtedy, gdy jest się kierowcą z zagranicy, w tym z Polski.

Czym jest trójkołowiec?

Trójkołowiec, jak sama nazwa wskazuje, jest maszyną z trzema kołami. Może być ona podobna do roweru, motocykla, a nawet samochodu. Dodatkowe koło znajduje się w przedniej lub tylnej osi.

Taki pojazd może być napędzany za pomocą pedałów lub silnika.

Przewagą pojazdu z trzema kołami nad dwukołowym jest jego większa stabilność. Przy jednośladzie istotne są umiejętności związane z utrzymaniem równowagi. Pojazd z trzema kołami sam ją utrzymuje i trudno o przewrotkę czy to podczas szybszej jazdy, czy (nawet) w przypadku stłuczki. Do tego trójkołowcem łatwiej wykonuje się manewry w ciasnych przestrzeniach.

Ciekawostka: pierwszy i to parowy trójkołowiec został wynaleziony pod koniec XVIII wieku – w 1790 roku. Pojazd ten od nazwiska jego twórcy nazywał się wielkim wózkiem Cugno . Nie miał zbyt wielkich osiągów jak na współczesne standardy. Pozwalał na pokonanie około 5 km na godzinę.

Zaletą trójkołowych maszyn, szczególnie w porównaniu z jednośladem, jest lepsze hamowanie. Trzecie koło zwiększa stabilność podczas tego manewru. Prawdziwą różnicę można zaś poczuć podczas gwałtownego zatrzymania pojazdu. Ryzyko wywrotki w takiej sytuacji jest niewielkie.

Przez to, że trójkołowiec nie jest szeroki – tutaj nie ustępuje pola jednośladom – szczególnie w czasie jazdy w korku daje te same korzyści co jazda na dwukołowym motorze. Taką maszynę łatwiej też zaparkować, bo nie potrzebuje tyle miejsca co nawet najmniejsze modele samochodów osobowych.

Czym jest motocykl z trzema kołami?

Nie każdy pojazd na trzech kołach napędzany silnikiem jest motocyklem trójkołowym, a to tych dotyczą rozszerzone uprawnienia dla kategorii B. Motocyklem z trzema kołami jest maszyna z homologacją L5e. Taki pojazd musi być obowiązkowo zarejestrowany. Na czym polega homologacja L5e? Warunkiem przynależności do tej kategorii jest odległość między podwójnymi kołami osi nie mniejsza niż 460 mm. Każdy więc trójkołowiec z mniejszym rozstawem pomiędzy bliźniaczymi kołami nie mieści się w tej kategorii.

Co ważne, do motocykli trójkołowych nie zaliczają się motory z koszem bocznym. Tego typu pojazdy należą do oddzielnej kategorii i wymagają oddzielnych uprawnień do kierowania.

Więcej na temat poszczególnych kategorii prawa jazdy przeczytasz w naszym artykule: Kategorie prawa jazdy w Polsce

Trójkołowce na kategorię B – obowiązujące zasady

W polskich przepisach nie ma zbyt wielu ograniczeń, by poruszać się motocyklem z trzema kołami z „samochodowym” prawem jazdy. Trójkołowce na kategorie B nie mają ograniczeń w zakresie pojemności oraz mocy. Jedynym warunkiem, jaki musi spełniać maszyna, jest odpowiednia homologacja (kategoria L5e) oraz wpis w dowodzie rejestracyjnym. Tym samym z „samochodowym” prawem jazdy możesz jeździć zarówno skuterem na trzech kołach, jak i motocyklem o znacznie większej mocy.

Uwaga: starsze motocykle trójkołowe, mimo że spełniają warunki homologacji L5e, mogły być zarejestrowane jako L3e. Przy takim wpisie w dowodzie rejestracyjnym nie będziesz mógł jeździć tym pojazdem z prawem jazdy kategorii B.

W przepisach jest jeszcze jeden warunek do spełnienia, by móc prowadzić trójkołowce na kategorię B – kierowca musi mieć uprawnienia „samochodowe” przynajmniej od 3 lat. Podobna zasada dotyczy innych motocykli na kategorię B, czyli tych o pojemności do 125 cm3.

Trójkołowce na kategorię B nie są pierwszym przykładem na poluzowanie wymagań dla kierowców motocykli. Parę lat wcześniej dopuszczono, by posiadacze „samochodowego” prawa jazdy mogli prowadzić jednoślady o pojemności do 125 cm3.

Popularność trójkołowców – czy urośnie?

W tej chwili tego typu maszyny najczęściej wykorzystywane są do transportu towarów, jako oryginalna taksówka lub do jazdy po nierównym, wymagającym terenie.  Brak ograniczeń co do mocy maszyny trójkołowej może być szansą dla tych, którzy chcą poczuć „wiatr we włosach” jak na prawdziwym motocyklu. A jednocześnie nie mają standardowych uprawnień dla motocyklistów. Trójkołowce na kategorię B w perspektywie mogą więc spowodować wzrost popularności tej kategorii maszyn wśród polskich kierowców, także wśród osób niepełnosprawnych. Przy niektórych schorzeniach egzamin na prawo jazdy kategorii A, który odbywa się na jednośladzie, może być znaczącym utrudnieniem. Problem jest mniejszy przy kategorii B.

Pamiętaj też, że przesiadka z samochodu na motocykl powinna odbywać się stopniowo. Technika jazdy na trójkołowcu jest w końcu inna i trzeba się do nowych zasad przyzwyczaić. Na pewno też taki pojazd trzeba ubezpieczyć w zakresie OC.

PODSUMOWANIE:

  • Trójkołowiec to maszyna z trzema kołami, przy czym dodatkowe koło umieszczone może być w przedniej lub tylnej osi.
  • Motocykl trójkołowy powinien spełniać określone wymogi: musi posiadać homologację L5e (warunkiem jest odległość pomiędzy bliźniaczymi kołami nie mniejsza niż 460 mm) oraz odpowiedni wpis w dowodzie rejestracyjnym.
  • Trójkołowce na kategorię B mogą być prowadzone przez kierowców „samochodowych”, którzy mają tego typu uprawnienia przynajmniej od 3 lat.

Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.