27/05/2020 Turystyczne

Właśnie kupiłeś wycieczkę, a wraz z nią biuro podróży lub linie lotnicze sprzedały ci ubezpieczenie. Zakładasz więc, że możesz spać spokojnie. Niestety, w wielu przypadkach ubezpieczenie z biura podróży czy przewoźnika lotniczego kończy się rozczarowaniem i dodatkowymi kosztami. Oto zestaw najczęstszych pułapek takich ubezpieczeń. 

Biuro podróży ubezpieczenie musi wbudować w ofertę wycieczek zagranicznych. Tak mówi prawo. Niestety, najczęściej jest to najprostsza wersja polisy turystycznej, która daje klientom touroperatorów złudne poczucie bezpieczeństwa. Nieco lepiej prezentują się oferty linii lotniczych, które zazwyczaj proponują dwa lub trzy warianty ochrony. Niemniej i tutaj pojawiają się pewne ograniczenia. 

Biuro podróży – ubezpieczenie zazwyczaj z niską sumą

Niska suma ubezpieczenia to pierwszy problem ubezpieczenia z biura podróży. Zazwyczaj wynosi ona ok. 10 tys. euro przy kosztach leczenia i 500-1000 euro przy NNW. Gdy tymczasem zaleca się, by w krajach europejskich wybierać ubezpieczenie z minimalną sumą na koszty leczenia 40 tys. euro, a w przypadku pozostałych krajów jeszcze wyższą. Przykładowo tygodniowy pobyt w szpitalu w Grecji czy Hiszpanii wynosi ponad 10 tys. zł. Wraz z zabiegami i kosztami leków stawka rośnie o kolejne 15-20 tys. euro minimum. Do tego dochodzą koszty służb ratowniczych, transportu medycznego, operacji czy przewozu do Polski. Propozycja biur podróży  jest niewystarczająca. 

Ubezpieczenie z biura podróży = ograniczony zakres

Prawo mówi, że biuro podróży ubezpieczenie musi zapewnić. I zapewnia, ale tylko w zakresie kosztów leczenia i NNW. Prawnie więcej nie musi. To oznacza, że jeśli w czasie wyjazdu ty spowodujesz szkodę, to za jej naprawienie płacisz z własnej kieszeni. No chyba, że kupiłeś dodatkowe ubezpieczenie indywidualnie (ale o tym za chwilę). Nie masz też zazwyczaj ubezpieczonego bagażu w zakresie uszkodzeń, zagubienia czy kradzieży. 

Ubezpieczenie z biura podróży nie obejmuje także sportów ekstremalnych. Odpadają więc takie rozrywki jaki narty wodne, kite, skutery czy bungee. Polisa z biura wyłącza też ochronę w przypadku następstw niektórych chorób przewlekłych. Jeśli cierpisz na przykład na arytmię lub cukrzycę, nie licz na ubezpieczenie touroperatora, gdy pogorszy ci się z tego powodu zdrowie. No i wiek, zdarza się, że ochroną ubezpieczenia z biura podróży nie są objęte osoby powyżej 65 roku życia. 

Ubezpieczenie z linii lotniczych 

Ubezpieczenie podróży lotniczej możemy kupić też od przewoźnika, jako dodatek do biletu. W porównaniu z ofertami ubezpieczenia z biur podróży w liniach lotniczych mamy tzw. wypas. Przede wszystkim atrakcyjniej prezentują się sumy ubezpieczenia. Szerszy jest również zakres takiej polisy. Poza koszami leczenia, możemy liczyć na OC w życiu prywatnym i ubezpieczenie bagażu. Ubezpieczenie podróży lotniczej zapewnia też pokrycie części lub całości kosztów jej odwołania. Linie lotnicze dają też swoim klientom wybór opcji od podstawowej do bardziej rozszerzonych. 

Czego ubezpieczenie linii lotniczych nie ma? Rzadko w zakresie jest NNW i koszty ratownictwa. Nie mamy co liczyć na popularną w ubezpieczeniach turystycznych klauzulę alkoholową. Podobnie jak w przypadku ubezpieczeń z biur podróży polisa z linii lotniczych nie obejmuje aktywnego wypoczynku i nie chodzi tu tylko o sporty ekstremalne. Przykładowo polisą nie będzie objęty wypadek podczas safari.

Nie ma miejsca na negocjacje

Ubezpieczenie z biura podróży czy od linii lotniczych zazwyczaj kusi atrakcyjną stawką. Jest tanie, przynajmniej w wersji podstawowej, bo kupione w „hurcie” od ubezpieczyciela i z wąskim zakresem, co już wyjaśnialiśmy. I zazwyczaj niewiele w takim ubezpieczeniu możemy zmienić. Zdarza się, że za dodatkową opłatą możemy wybrać tzw. ochronę rozszerzoną. Wybór opcji dodatkowych nie zawsze jest jednak dopasowany do naszych potrzeb i rodzaju podróży. Nie mamy też wpływu na ubezpieczyciela. 

Poza tym ubezpieczenie po dopłacie za wersję rozszerzoną przestaje być atrakcyjne. Wystarczy kilkanaście minut w internecie, by znaleźć porównywalną cenowo ofertę albo tańszą, z dużo lepiej dopasowanym zakresem do naszych wymagań. 

Ubezpieczenie indywidualne – sposób na bezpieczne podróżowanie

Ubezpieczenie z biura  podróży czy ubezpieczenie z linii lotniczych mają swoje ograniczenia. Nawet jeśli dopytamy szczegółowo o warunki i wykupimy opcje dodatkowe nie zawsze finalna wersja polisy będzie zadowalająca. Dlatego polecamy zakup dodatkowego ubezpieczenia turystycznego. Z odpowiednimi sumami ubezpieczenia, z maksymalnie szerokim zakresem i bez wyłączeń „nie do przeskoczenia”. Zaletą ubezpieczenia bezpośrednio w towarzystwie jest możliwość negocjacji jego warunków i maksymalne dopasowanie do charakteru wyjazdu. 

A jak wyglądają koszty indywidualnie dopasowanej polisy? Oczywiście zależy, gdzie i w jaki celu jedziesz. Ale nawet najbardziej wypasiona polisa na dwa tygodnie powiedzmy do Tajlandii może kosztować niecałe 200 zł. Dodatkową ochronę wczasów w Europie można mieć za kilkadziesiąt złotych. 

PODSUMOWANIE:

  • Ubezpieczenie w biurze podróży czy ubezpieczenie od linii lotniczych ma ograniczony zakres w porównaniu z ubezpieczeniem indywidualnym. 
  • W biurze podróży polisa zawiera ubezpieczenie kosztów leczenia oraz NNW. Oba zakresy mają zazwyczaj niskie sumy ubezpieczenia, które nie gwarantują pokrycia ewentualnych kosztów nieszczęśliwego zdarzenia. 
  • Ubezpieczenie w biurze podróży zazwyczaj nie obejmuje: OC w życiu prywatnym, ubezpieczenia bagażu, uprawiania sportów ekstremalnych, chorób przewlekłych i zdarzeń dotyczących osób powyżej 65 roku życia. 
  • Ubezpieczenie podróży lotniczej nie obejmuje zazwyczaj kosztów leczenia oraz NNW. Wyłączony jest aktywny wypoczynek oraz uprawianie sportów ekstremalnych. 
  • Tylko indywidualna polisa turystyczna dopasowana do miejsca i specyfiki wyjazdu daje gwarancję pełnej ochrony ubezpieczeniowej. 
Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.