15/10/2020 Komunikacyjne

Nadmierna prędkość, jazda po alkoholu czy przekroczenie punktów karnych to tylko przykłady zdarzeń, po których możesz pożegnać się z „prawkiem” na jakiś czas. Przeczytaj, za co można stracić prawo jazdy i na jak długo?

Statystyki policyjne są bezwzględne. W tym roku zatrzymano już 17 tys. praw jazdy i to tylko za przekroczenie  dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym. To o ponad 4,5 tys. więcej niż w ubiegłym roku w tym samym okresie. Bycie piratem drogowym to najczęstsze, za co można stracić prawo jazdy. Zapraszamy do naszej listy wykroczeń i przestępstw, po których pożegnasz się z „prawkiem”.

Kara dla piratów drogowych 

Prawo jazdy zostanie ci odebrane, jeśli przekroczyłeś dozwoloną prędkość o 50 km/h. I uwaga: nie ma znaczenia czy chodzi o teren zabudowany czy też nie (od 1 lipca 2020 roku taka kara dotyczy też dróg poza terenem zabudowanych). Poza utratą dokumentu musisz się liczyć z mandatem (od 400 zł do 500 zł) oraz 10 punktami karnymi. Jest jeden wyjątek. Chodzi o sytuację, gdy pilnie przewozi się pasażera do szpitala. 

Żeby doszło do zatrzymania prawa jazdy, nie musisz mieć kontroli drogowej. Wystarczy, że namierzył cię fotoradar. W tej sytuacji niezwłocznie powinieneś przekazać prawo jazdy staroście powiatowemu. Kara nalicza się od dnia twojej identyfikacji, więc przetrzymywanie w domu dokumentu nic nie daje. Za co można stracić prawo jazdy?

Jazda na podwójnym gazie

Jazda po alkoholu skutkuje zabraniem prawa jazdy zazwyczaj na lata. Wszystko zależy od stężenia alkoholu we krwi. Zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat grozi tym, których stężenie alkoholu we krwi wyniosło od 0,2 do 0,5 promila. Kwalifikacja czynu zmienia się, gdy ma się powyżej 0,5 promila. W takiej sytuacji dochodzi do popełnienia przestępstwa. Kierowca, który jeździ w stanie nietrzeźwości traci prawo jazdy minimum na rok. Natomiast maksymalna kara wynosi 15 lat bez uprawnień do prowadzenia pojazdów.  

Punkty karne 

Przekroczenie punktów karnych jest trzecim najczęstszym powodem zatrzymania prawa jazdy. Postępowanie zależy od stażu za kierownicą. Standardowo po zgarnięciu więcej niż 24 punktów tracisz prawko. Odzyskasz je, jeśli zrobisz badanie psychologiczne i przejdziesz kurs reedukacyjny w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Natomiast jeśli jesteś świeżym kierowcą i masz staż za kółkiem krótszy niż rok, do utraty prawa jazdy wystarczy ci 20 punktów. Żeby je odzyskać musisz ponownie zdać egzaminy: teoretyczny i praktyczny. 

Za co można stracić prawo jazdy na 3 miesiące?

Ten powód może cię zaskoczyć, ale z prawkiem możesz się pożegnać, gdy zabierzesz za dużo osób do samochodu. Co to znaczy? To znaczy, że jeśli w swoim aucie masz więcej osób niż przewidział producent, przy kontroli drogowej policja zatrzyma twoje prawo jazdy. Do tego dołoży mandat (od 100 zł do 500 zł) i wlepi ci punkty karne – po jednym za każdego pasażera ponad limit. 

Informację o dozwolonej liczbie pasażerów znajdziesz w dowodzie rejestracyjnym swojego pojazdu.   

Ucieczka z miejsca zdarzenia

Za co można stracić prawo jazdy poza już znanymi powodami? Za ucieczkę z miejsca kolizji lub wypadku żegnasz się z prawkiem na minimum 3 lata. Od decyzji sądu będzie zależało, czy stracisz możliwość kierowania określonym pojazdem czy zakaz będzie dotyczył w ogóle uprawnień kierowcy. Konsekwencje takiego czynu będą jeszcze surowsze, gdyby dodatkowo okazało się, że doprowadziłeś do wypadku po alkoholu lub środkach odurzających. Nie ma wtedy taryfy ulgowej – prawo jazdy możesz stracić dożywotnio. 

Utrata uprawnień do kierowania pojazdów nie grozi ci tylko wtedy, gdy oddaliłeś się od miejsca zdarzenia, by wezwać pomoc. 

Za co można stracić prawo jazdy? Wykroczenia drogowe 

Zdarzyło ci się wyprzedzać na podwójnej ciągłej? A może lubisz robić ten manewr przed przejściem dla pieszych? To też są sytuacje, gdy policja może zatrzymać twoje prawo jazdy. Jeśli w ocenie policjanta taki manewr stwarzał zagrożenie, jest duże prawdopodobieństwo, że na mandacie się nie skończy. Z prawa do zatrzymania dokumentu służby mundurowe korzystają także prewencyjnie, gdy zachodzi podejrzenie, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie za które grozi utrata prawa jazdy. 

Problemy z dokumentem 

Uważaj też na stan i datę ważności swojego dokumentu. Jeśli prawo jazdy jest zniszczone i nic nie  można z niego odczytać, w czasie kontroli drogowej możesz je stracić. Podobnie zdarzy się, gdy upłynął termin ważności dokumentu. Kolejną okolicznością zatrzymania prawa jazdy przez policję będzie podejrzenie, że jest ono podrobione. 

Przestrzegaj zakazu

Zakaz prowadzenia pojazdów orzeka sąd lub starosta. Zatrzymanie prawa jazdy przez policję jest dopiero czynnością wstępną. Niemniej, od momentu zatrzymania prawa jazdy nie możesz legalnie prowadzić auta.

Jeśli w czasie odebrania prawa jazdy zostaniesz przyłapany na prowadzeniu samochodu, kara może zostać wydłużona o kolejne miesiące. Jeśli dalej będziesz naruszał zakaz prowadzenia pojazdów, zostaną ci cofnięte uprawnienia i będziesz musiał ponownie zdać egzamin na prawo jazdy. Poza tym recydywa jest traktowana jako przestępstwo zagrożone karą do 2 lat więzienia.  

Łamiąc zakaz możesz mieć też kłopoty z ubezpieczeniem, które nie zadziała, jeśli nie miałeś uprawnień do prowadzenia pojazdu. W praktyce oznacza to, że za wyrządzoną szkodę zapłacisz z własnej kieszeni, bo ubezpieczyciel, w którym masz OC zwróci się do ciebie z regresem. A na odszkodowanie z innych polis w większości przypadków nie masz co liczyć, bo brak uprawnień znajduje się w standardowym katalogu wyłączeń z AC

PODSUMOWANIE:

  • Nadmierna prędkość, jazda pod wpływem i przekroczenie punktów karnych to najczęstsze, za co można stracić prawo jazdy.  
  • Z prawem jazdy pożegnasz się też, gdy przewozisz nieprzepisową liczbę pasażerów, uciekniesz z miejsca zdarzenia czy popełnisz wykroczenia lub przestępstwa drogowe. 
  • Uprawnienia do prowadzenia pojazdu traci się na minimum 3 miesiące, ale okres ten może wynieść też 6 miesięcy, rok, 3 lata czy nawet 15 lat. W skrajnych wypadkach z prawem jazdy żegnasz się dożywotnio.

Agata Wiśniewska

Agata Wiśniewska

Pasjonatka komunikacji i dobrego contentu na temat ubezpieczeń. Od ponad 10 lat wspiera różne marki w skutecznym komunikowaniu się z otoczeniem. Jest przekonana, że o ubezpieczeniach można mówić prosto i ciekawie. Po godzinach: pochłania książki w każdej ilości i planuje kolejne podróże (backpaker to jej drugie imię ;) ). Pasjami chodzi po górach i odwiedza stare, często zrujnowane budynki, czyli … zamki wszelkiej maści.